środa, 5 października 2011

Schwarzkopf Palette Permanent Natural Colors 219 popielaty blond.

Dzisiejsza notka będzie dotyczyć farbki, do której z hukiem wróciłam w tym tygodniu  hehe .
Od roku wierna byłam C12, ponieważ najlepiej radziła sobie z moim ciemnym odrostem. I nagle coś mi strzeliło do głowy pod wpływem oglądania zdjęć z wakacji, że to jednak nie jest kolor, w którym było mi najlepiej, więc poleciałam po 219 i natychmiast zafarbowałam  Aaa
szalona  hehe ... wyszło cudownie!  kocham
I szczerze, nie wiem co mi nie pasowało w tej farbie, że z niej zrezygnowałam, bo poradziła sobie z moim odrostem perfekcyjnie.
Tyle, że być może, za pierwszym podejściem schodziłam z rozjaśniacza i różnica w kolorze mnie przerosła, a teraz po upływie roku już jest ok, bo włoski na samej farbie odrosły mi już za uszy.

Do rzeczy, kopniaka w kierunku zmiany koloru dała mi wizażanka z blond teamu czekoladowoo  cmok i zaprzyjaźniona kylie  cmok  , gdy wstawiły swoje fotki po tej właśnie farbie- gasiły nią pozostałości ciemnożółte i odrost, który rudział.

Farba palette popielaty blond 219 ma oksydant 12%, więc spokojnie rozjaśnia o 4 tony. Producent co prawda sugeruje stosowanie jej do max. ciemnego blondu naturalnego, ale farba poradziła sobie bez problemu z moim odrostem na poziomie 5- jasny brąz.
Dodatkowo pięknie gasi rude tony, a ciemne żółcie rozjaśnia do jasnych i białych tonów.
Włosy tuż po zmyciu farby nie są wściekle szare, a pięknie błyszczące srebrzystym popielatym blaskiem.
Sama farba nie piecze, no może leciutko, chyba że macie wrażliwą lub podrażnioną skórę głowy.
Zarówno ja jak i czeko zastosowałyśmy ją na odrost na 45-55minut i na koniec zmalaksowałyśmy długości z wodą z prysznica na ok. 5-10 minut.
I chyba tyle zbędnego gadania, czas na fotki...
Włosy po zmyciu miękkie, błyszczące, więc krzywdy nie robi.
Polecamy!
Ps. zwłaszcza po dekoloryzacji albo jeśli wasz kolor powinien być zimny, a nie do końca was zadowala  oczko

 

Czeko  cmok

           

i ja  haha

             

i na dokładkę jeszcze xXxKYLIExXx  cmok

 

     






Mamy nadzieje, że Wam się podoba... my jesteśmy zachwycone!

Jest 22.08.2012.
Aktualizuję o włoski Neski po tej farbie- celem było ochłodzenie i wyciągnięcie koloru na czystszy po palette c10 i rudo-żółtych tonach jakie zostały.
Farbą robiła odrost i długości na kilka minut.
Jak pisze: Moje wrażenia po farbowaniu: włosy już podczas mycia wydawały się bardzo miękkie i delikatne. Po myciu i nałożeniu dołączonej maski sama widzisz jakie są ładne. Nawet poprzednio popalone przez Palette C10, pasemka dziś nie ucierpiały. Efekt na prawdę zadowalający, aczkolwiek ja miałam nadzieję, na trochę wiecej popielatych tonów. No i odrost w sztucznym świetle nadal przebłyskuje takim miodowym odcieniem,nawet gdzieś od spodu znalazłam kilka zrudziałych pasm. Chyba muszę się przyzwyczaić do tego efektu bo moje włosy są strasznie oporne.Oczywiście farbka trochę piekła, czułam mrowienie i swędzenie, ale to u mnie normalne przy Paletkach ;) W sumie to uczucie najgorsze było przy pierwszym farbowaniu, które odbyło się jakoś w styczniu tego roku - farbowałam Palette Szampański blond. Wtedy farba tak piekła że siedziałam i płakałam. Ale z czasem chyba skóra przywykła. Wiem, że nie powinno się przy takich objawach używać danej farby, ale ja jestem wiecznie wierna Palette :D
 Dziękuję Ci Bunny za pomoc, bo gdyby nie twoje rady pewnie chodziłabym ciągle z rudo-miodowym blondem na głowie ;)
No i mamy kolejną zadowoloną blondowłosą ;)
Daję fotki przed i po:








Piękne mięsiste włoski nieprawdaż? ;)

16 komentarzy:

  1. Kupiłam za Twoją radą tę 219-stkę (choć rozważałam jeszcze a10, ale brak odżywki mnie do niej ostatecznie jakoś zniechęcił ;) ), będę nakładać we czwartek lub piątek. Mam nadzieję na wyrównanie żółtawych tonów, zwłaszcza tych warstw włosów spod spodu, które nie rozjaśniły się od słońca ;) Nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znac ale sadze ze bedziesz zadowolona ;)

      Usuń
  2. Wczoraj kupiłam ta farbę zachęcona efektami,trzymałam na odrostach 40 minut ale nie wyszły mi tak pięknie jak dziewczynom i Tobie Blond bunny(śliczne masz włoski)natomiast wyszedł mi złocisty nie zółty nie kurczak ale złocisty blond na odrostach.Zupełnie nie rozumiem dlaczego.Mój naturalny kolorek jest taki jak xXxKYLIExXx a jednak mi wyszedł złocisty blond i odcina się lekko od reszty włosów.Moze dlatego ze miałam 3cm odrosty??Jak myślisz Blond bunny?? Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozliwe że przez duze odrosty, ale poczekaj jeszcze bo kolor sie do tygodnia doplukuje i moze stracic ta zlocistosc.
      mnie i kylie najlepiej wychodzi kolor po zmieszaniu 219 i a10 na pol...
      mozesz tak ns razem sprobowac a to sie wyrowna z okazji kolejnych odrostow.

      Usuń
    2. Dziękuję za szybka odpowiedz kochana jesteś.Zrobię więc tak jak polecasz poczekam tydzień a następnym razem pomieszam te 2 farby.W ogóle muszę przyznać że pozytywnie zaskoczyła mnie ta farbka palette,mało mnie szczypała w głowę i włosy nie wychodzą mi po niej w przeciwieństwie do Alfaparf Evolution of the Color 11.11.Pozdrawiam Marta.

      Usuń
    3. bo jak zawsze powtarzam...
      nie ma zlych i dobrych farb.
      trzeba po prostu trafic na farbe, ktora bedzie odpowiadac danym wlosom i moga reagowac skrajnie roznie na kazdej farbie.
      palette to nie jest najwieksze zlo tego swiata- gdyby tak bylo juz dawno nie byloby jej na rynku ;)

      Usuń
  3. Piekne takie jasne wloski kiedys tez rozjasnialam rozjasniacz i 12% woda poteb jasna farba tylko wloski byly przesuszone.Moze tutaj znajde podpowiedz jak rozjasniac do jasnego blondu w miare chłodnego włosy naturalne ciemno brazowe bez uzycia rozjasniacza,czy ma sens np uzyc farby rozjasniajacej rozjasnic do pomaranczu a potem jeszcze jakis jasny popielaty blond?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesli masz podatne wlosy to sama farba na oksy 12% wystarczajaco rozjasnisz- np alfaparf 11.11.
      a jesli nie to pojasnic trzeba wstepnie rozjasniaczem a potem tonowac wybrana farba.

      Usuń
  4. TO, właśnie TO jest jednak moja miłość. Zrobiłam skok w bok z A10, ale wczoraj zabijałam odrost (+malaks)219-stką i zaparło mi dech z wrażenia ;) Moja, nie oddam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ją kocham a nowa wersja jest ciut chłodniejsza ;3

      Usuń
  5. Za waszym poleceniem położyłam 219 na odrost (ciemny, mysi). Miałam piękny bezowy blond po Garnierach, teraz mam siwą górę i RUDY odrost. Wygląda to tak obrzydliwie, że zaraz położę czarną farbę na ten rudy i będę miała spokój. Naprawdę, wolę czarny odrost niż to badziewie. Żałuję wydanych 15zł, nigdy przenigdy nie wyszło mi takie g*wno. Trzymałam godzinę (!) a itak efekt obrzydliwy. Nie polecam. Iwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. A żeby nie było, że zmyslam. Oto efekty (przed zdjęć nie robiłam, odrost ciemny jak to odrost):
    http://pokazywarka.pl/0bjlqd/
    proponuję gdzieś to wstawić :)
    iwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z takim podejsciem masz racje, walnij sobie czern ;)
      na foto widac ze zle nalozylas farbe technicznie i do tego na jakims lewym oksydancie (albo utlenionym, albo mialas czyms pokryte wlosy).

      Usuń
  7. Hej nie wiem jak się z Tobą Bunny skontaktować, więc piszę tutaj. Mam fotki przed i po zastosowaniu tej farby i chciałam Ci je podesłać, i przy okazji jakbyś już je zobaczyła to chciałam się poradzić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki Bunny za przekonanie mnie do Palette! Gdyby nie twój blog, pewnie wogóle bym nie spróbowała :) moje włosy świetnie na nią reagują i kolorek piękny :) Wyszedł mi chłodno i nie w najjaśniejszym wariancie, ale i tak bardzo mi się podoba i jestem zadowolona. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane, wyświetlą się po mojej akceptacji.
Nie udzielam porad fryzjerskich!
Będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny ;*