środa, 1 lutego 2012

Schwarzkopf Palette Intensive Color Creme A10

Witajcie Kochani!
Powiem Wam, że sama nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie dałam recenzji tej farbki ?!
W każdym razie dziś to nadrabiam. Notka dotyczyć będzie farby trwałej, superrozjaśniającej Schwarzkopf Palette Intensive Color Creme A10 Ultrapopielaty blond.
Jest to farba przeznaczona do włosów od jasnego blondu po jasny brąz- naprawdę silnie rozjaśnia.
Zawiera utleniacz 12%.
Daje jasny popielaty blond, o srebrzystym odcieniu, bez tzw. "szarego mopa" tuż po farbowaniu, podobna kolorem do wellatonu 12/1, zdecydowanie jaśniejsza i mniej popielata od palette 219.
Bardzo ją lubię, więc był czas gdy stosowałam zamiennie z 219- popielatym blondem i ciągle mnie korci do niej wracać...
Jako modelka- nieskromnie JA









Jest 16.02.2012.
Jako że wczoraj zdradziłam moją palette 219 z a10 dokładam nowe fotki... i wiecie co? chyba zostanę teraz przy a10 ;) 






Jest 21.02.2012.
Farbę a10 przetestowały również czekoladowoo i xXxKYLIExXx ;*
Załączam ich fotki- dziewczynom wyszło równie pięknie jak mnie- a może piękniej? ;) 

                                                          czeko




       
                                                                  kylie




42 komentarze:

  1. czyli moj odrost tez by wziela? cos a'la jasny zloty braz?

    OdpowiedzUsuń
  2. caskada powinna wziąść ale na beżowo...
    bo ja mam zwykle beżowy odrost, który mi się wyrównuje z kolejnymi farbowaniami- natura jasny brąz popielaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Bunny, wreszcie przypomniało mi sie hasło na bloga, fajnie ze rrcenzujesz te farbke bo moja przygode z samodzielnym odrostem zaczynałam włsnie od niej i był to strzal w ciemno.
    U Ciebie wyszło bardzo czysto i łądnie- mi łapie brudnawy kolor:]

    OdpowiedzUsuń
  4. no wlasnie...kupilam ja mialam uzyc i co...spekalam :/ zrobilam nasza 219 a tamta stoi w szafce i czeka na przyplyw odwagi... :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marshmallows ale jak to na brudny kolor? kazdy popielaty lapie lekko brudno- wlosy jak posypane popiolem, ale to sie domywa...

      kylie to poczekaj ja za jakies 3 tyg nia zrobie i wtedy zobaczymy, jak bedzie ladnie to sie nie masz co bac ;)

      Usuń
  5. też używam tej farby na same odrosty :)
    dzięki Twojemu blogowi i poradami zawartymi tu mam zadbane włosy w swoim ukochanym jasnym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megi to bardzo mi miło, że w choć cząstce mogłam pomóc i teraz jesteś ze swoich włosów zadowolona ;)
      ja dzis też zrobilam a10- zdradzilam swoją ukochana 219- i jest cudownie! ale ja je obie kocham ;)

      Usuń
    2. a mogę wiedzieć czy sama też obcinasz lub cieniujesz swoje włosy?

      Usuń
    3. najczesciej robie to sama, czasem prosze swojego tz bo mu ufam ;)
      i zawsze otrzymuje efekt jaki chcialam.

      Usuń
  6. a ja tak sie jej balam...i chyba tez przy niej zostane, jest dla mnie mniej bezowo niz po 219 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcialam Cie zapytac czy po palette a10 po kilku tygodnich zolkna ci wlosy?
      Kati

      Usuń
  7. A ja Cię znów pomęcze, Kochana ;*
    Po wellatonowej porażce pokornie zwrócę się ku palettkom przy następnym farbowaniu. Radziłaś mi 219, ale tak się przyglądam również a10, c10 i c12 - czy w wolnej chwili króciusieńko napisałabyś laikowi, czym w praktyce się te odcienie różnią?
    Czy ja dobrze kombinuję, że:
    - a10: oksy 12%, lekko srebrzysty
    - c10: oksy 9%, stalowo-szaro-niebieski
    - c12: oksy 12%, niebieskawy
    - 219: oksy 12%, popielaty
    Pokręciłam coś? :D
    Jak postopniowałabyś je, jeśli chodzi o "zimność" odcienia? ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a10 wychodzi jak beżowy..
      c10 stalowo-niebieskawy
      c12- wycofany byl niebieskawy
      219 popielaty szary

      c12 i c10 najzimniejsze, potem 219 i na koniec a10.

      Usuń
  8. Super kolorek i swietne masz wloski, a Twoj blog to najlepsze żrodło informacji o farbach, dzieki wielkie, ze go tak świetnie prowadzisz, pozdrawiam goraco!

    OdpowiedzUsuń
  9. Robiłam nią włosy wczoraj i efekty są świetne przy moim nie za jasnym odroście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzialam, swietnie ci wyszlo!

      Usuń
    2. wszystko dzięki Tobie :) gdyby nie te zdjęcia to bym się nie zdecydowała :)

      Usuń
    3. to fajnie, że czasem moge kogos zainspirować i przełamać klatwę palette samoZUO ;}

      Usuń
    4. Co do blondów to już pokochałam te farby :) Ale i tak nie zapomnę jak użyłam farby Palette, żeby uzyskać brązowe włosy a wyszły czarne :D

      Usuń
    5. jak z każda farbą lepiej brać jaśniejsza niz sie zamierza osiągnać efekt ;) no i sprawdzac nazwy angielskie odcieni, a nie polskie- nie zawsze są tozsame.
      przyklad- u nas jest ciemny brąz, w ang. brązowa czern...wiec kladlas braz a otrzymalas czern.

      Usuń
  10. Tobie wyszło najładniej i wogole za każdym razem jak widze Twoje włosy wpadam w zachwyt:) Też kiedyś miałam tak gęste.. eh.. ( przed niszczycielską siłą rozjasniacza)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedlugo bedzie lepiej, zobaczysz ;*

      Usuń
    2. Kolorek cudnie rozświetla Twoja śliczniutką buzie:)

      Usuń
  11. A co z farbą Palette E20 :) ? Dałaby podobne efekty :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e20 zawiera rozjasniacz, daje jasniejszy ale bardziej sztuczny odcien blondu.

      Usuń
  12. Blond bunny a czy farba palette a10 po kilku tygodniach zolknie jak wszystkie inne takze innych firm? Mi wszystkie zzolkly alfaparf, wella,loreal, itd.Z gory dziekuje
    Kati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żólknąc nie zolknie, ale to zoltawy leciutko popielaty blond wiec z natury jest zolty ;)

      Usuń
  13. Dziekuje, a niszczy podobno starsznie ta farba wlosy? Ze az pali wlosy slyszalam od wielu osob, prawda?
    Pozdrawiam
    Kati

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli ktos nie potrafi farbowac to mu niszczy ;]

      Usuń
  14. Bunny po latach poszikiwań i zgłebiania wiedzy z Twojego bloga i ja odnalazłam fabę dla siebie. Właśnie Palette a10. Dziękuję kochana, nawet nie wiesz jak jestem szczęśliwa, aż mam ochotę Cię uściskać. Próbowałam alfaparf 11,11 ale ta okazała się zdecydowanie lepsza. Włosy mam bardzo trudne a a10 świetnie sobie poradziła. Nawet nie ma dużej różnicy między rozjaśniaczem a farbą. Czyściutki piękny blond. A wyobraź sobie, że przez chwilę byłam tak zdesperwoana, że przyciemniłam do poziomu 6 a teraz znów jestem blondynką. Ja chyba tak jak Ty za bardzo kocham blondy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to bardzo się ciesze! ja obecnie też stosuje już samo a10 i jestem zadowolona.
      blondy to najpiekniejsze z kolorow ;3

      Usuń
  15. A10 palette strasznie piecze mnie w głowę. Wykonałam próbę na małym pasemku, kolor wyszedł świetny, rewelacyjny ale to pieczenie....Jakie nr farb mam użyć z Alfaparf by otrzymać identyczny kolor jak A10 ?
    Próbowałam już 11.11 11.11z 11.20 11.11 z 1/2 11.21 z 12% utleniaczem na 60 min od polożenia, za każdym razem wychodzi ciemno i wpada w rude. Próbowalam też kąpiel na 6% i na 9% a na to 10.21 10.21 z 1/2 11.11 z 6% utleniaczem na 20 min. tez rudo.
    Chcialabym uzyskac taki ładny naturalny kolor jak po A10 używając Alfaparf

    Anna

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam, pięknie dziękuję za Pani pomoc. Kupiłam Alfaparf 11.10 do tego dodałam taką samą ilość OSP i trochę mixa niebieskiego. Zmieszałam to z wodą 12% i znalazłam swój kolor :)
    11.11. z 11.21 dawało rudą poświatę 11.10 z 11.11 to samo. 11.11 z 11.10 i 1/2 11.21 tak samo rude.
    Nie rozumem dlaczego po podwójnie popielatych farbach wychodzi mi rudawy odrost nawet jak mieszam je z mixem niebieskiem który gasi rudy a po 11.10 mam piękny blond.

    Anna

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj.
    śledzę Twojego bloga od jakiegoś czasu i powiem, że powinnaś dodać, że farba z palette jest okrutnie niszczycielska dla włosów i wypłukuję się całkowicie po 2 lub 3 myciach.
    Nie chciała bym być niegrzeczna, ale myślę, że powinnaś ostrzec kobiety które chcą zostać blondynkami, że włosy są okrutnie wysuszone, kruszą się, i łamią.
    Przepraszam, ale publikujesz tylko komentarze które potwierdzają to, że masz absolutną rację.
    Oczywiście nie musisz tego publikować bo wątpię, że to zrobisz bo naraziło by to na szwank Twoją reputację, ale chciałam napisać co myślę na temat Twojej reklamy "Palette A10" oraz "Palette C10"
    Pozdrawiam i życzę wielu czytelników
    Z poważaniem Mona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW! no to cie zaskoczyłam!
      nie wiem jak można tak klamać jak ty to robisz, normalnie żal mi takich ludzi.

      palette nie jest niszczycielską farbą, jeśli umie się nią farbować, nie wyplukuje sie w ogóle bo to farba trwała, a włosy nie sa zniszczone.
      po twoim komentarzu widać ze znasz się na farbowaniu jak... z grzecznosci nie dokończę ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. No Mona.. popieram Bunny.
      W ostatni weekend farbowałam odrost generalnie odradzaną przez Nią Palette 100, ale wyszła mi na całej długości (mam akurat włosy maks. 12cm długości), tak perfidna żółć że wstydziłam się iść do pracy (a przecież zrobiłam tylko odrost!!), więc za 3 dni 'dołożyłam' jeszcze (również wbrew indywidualnej poradzie Bunny) Palette A10 na 10 minut i włosy faktycznie czuje się że są splątane przy myciu, tak po wysuszeniu są mięciutkie i miłe w dotyku i z każdym myciem coraz mniej splatane. Dlatego myje je nie szamponem a jedynie odżywką 2-3 krotnie. Zatem - palette niszczy włosy słabe, a silnym - nie zaszkodzi.. no cóż pozostaje próba charakteru właścicielki i mocy farb. Mnie wreszcie wyszedł kolor jak z pudełka - ultrapopielaty blond, choć to już drugie było spotkanie z tą farbą - jestem superpozytywnie zaskoczona!! A palette - proste, kiepskich włosów po prostu lepiej nimi nie traktować, sorry. Być może słuszne jest równanie włosy na rozjaśnianie oporne = odporne na takie katusze.. Blondynki, korzystajcie też z rad o pielęgnacji, nie ma tu jakichś wymyślnych i drogich kosmetyków, ja dzięki Bunny mam Gliskur i jedwab (z Biedronki 3,50zł), no i nic jakoś mi się nie popaliło, choć na przestrzeni niespełna 2 miesięcy rozjaśniłam i farbowałam włosy... 7 razy! I co za głupota z tym wypłukiwaniem? Bunny, wyzywam Cie na pojedynek, musisz wrzucić ten komentarz;)) Sprzeciwiłam Ci się co najmniej dwa razy w jednym komentarzu;)
      Mona, porady poradami, ale włosy swoje każdy zna najlepiej, a jeśli sobie sam nie ufa, to może po prostu robic próby na kosmykach i patrzeć co zostanie z włosów, jak ja. Nie możesz ślepo iść za czyimś tropem, eksperymentować i mieć potem pretensje że masz włosy zniszczone!
      Ola

      Usuń
    3. dobrze prawisz Ola, polać ci ;)

      Usuń
  18. ja nie mam dobrych wspomnień z tą farbą :-( Wczoraj farbowałam nią włosy i od razu jak ja nakładałam piekła mnie skóra , ale przypomniałam sobie powiedzenie ": chcesz być piękna to cierp..... i cierpiałam . Wytrzymałam 30 min i później zmyłam , niestety włosy mi się z tyłu spaliły i skóra . Masakra Nigdy więcej tej farby :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ciekawe jest to co opisujesz ;]

      Usuń

Komentarze są moderowane, wyświetlą się po mojej akceptacji.
Nie udzielam porad fryzjerskich!
Będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny ;*