poniedziałek, 30 czerwca 2014

Pusty post stworzony dla możliwości rozmów w komentarzach.
U mnie dziś okropne pogorszenie. Słabość, mdłości, bóle...ech ;(
Jakubkaa a odezwij sie tutaj!

143 komentarze:

  1. Bidna, kuruj się nam! Pogorszenie pogody też nie wpływa dobrze na samopoczucie, uszy do góry, Bunny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja drżę czy to nie będzie nawrót ;( i bardzo negatywne mam dziś myśli...niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywne myślenie to podstawa, by nie było nawrotu! Tak przynajmniej mówiła mi dziewczyna chora na Crohna, gdy z nią pisałam i dawałyśmy sobie rady :) Chociaż dziś jest gorzej ,spróbuj nastawić się pozytywnie, że to jednorazowa akcja :) /Scarlett

      Usuń
    2. Dzieki ;* probuje sobie tak wmawiac, do skutku, ale mam tez gorsze chwile zwatpienia. Chyba wszyscy to przechodzimy, dopoki chorujemy.

      Usuń
    3. oj zgodzę się i doskonale rozumiem ten ból, ale wsparcie i pozytywne myślenie to bardzo ważna rzecz :) ja sama widzę zależnosć między stresem a kłopotami zdrowotnymi /Scarlett

      Usuń
  3. ach widzisz weszłam na wątek z clostridium..pisalam ze 3 posty albo i wiecej w strachu. Wiesz chodzi o to, że biegunka u mnie wróciła :(((((((( masakra :((((((
    nie wiem czy sobie pogorszyłam tym cholernym flumyconem czy nie... Reszta w w komentarzu co się pewnie zaraz wyświetli- tzn byłam u rodzinnej- każe czekac do środy- do wizyty u gastrologa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam sie cos popsulo i juz nie ładuje komentarzy, zauwazylam ze tak dzieje sie u mnie czasem po przekroczeniu setki komentow.
      Wiec nie wiem o czym pisalas niestety.
      U mnie od dzis podobnie, i nie wiem czy nie pogorszylam lekami od homeopatki czy tak mialo byc ;( ale dziwnym trafem, wypilam leki-mialo byc na czczo i godzine potem juz mi bulgotalo po jelitach, brzuch zaczal bolec, skurcze i kibel.
      Oby ten gastrolog szybko cie do szpitala pokierowal, bo bedzie słabo...
      Ja wciaz rozwazam jutro rano wizyte u rodzinnej, zeby wziac skier. Do szpitala...A jak z twoja waga? Chudniesz na tym co wolno nam jesc? Masz apetyt? Ja prawie nie moge nic przelknac, dalej chudne juz 46 kg ;(

      Usuń
    2. Bunny, może odstaw póki co leki od homeopatki, albo zaczekaj jeszcze pewien czas, być może Twój organizm się w ten sposób oczyszcza z toksyn po lekach i musi minąć trochę czasu na regeneracje? /Scarlett

      Usuń
    3. Odstawilam te leki wczoraj po tej akcji czyszczacej ;/ juz nie bede tego probowala brac nawet...szkoda ze tyle kasy wtopilismy. A mialy byc takie super-bezpieczne te leki bez dzialan negatywnych, jasne....

      Usuń
    4. Ja tam w takie coś nie wierzę ;p w takie leki, ale cóż, na początku też szukałam wszystkiego byle sobie pomóc i naczytałam się kiedyś o AC Zymes to też cudy widy na patyku tam były :P :) /Scarlett

      Usuń
    5. Ja tez juz w to nie wierze ;/

      Usuń
  4. a i przegrzebałam chyba cały net. Bdb na to co mamy z probiotyków jest dicoflor- jako jedyny zawiera Lactobacillus rhamnosus GG. No i łykam to własnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz żadnych skutków ubocznych ? u mnie po Dicoflorze60 była straszna biegunka, ale ja mam ciężko z probiotykami../Scarlett

      Usuń
    2. nic mi się nie dzieje po dicoflorze. W niedzielę mialam biegunki (5)nie brałam jescze dicofloru dopiero wieczorem wzięlam dicoflor- w pon mialam trzy jazdy w toalecie, a dzis już normalnie- caly czas dicoflor

      Usuń
    3. Scarlet powiem ci ze jestem zaskoczona twoja reakcja na dicoflor, bo on nawet laktozy nie zawiera, nie wiem co moze ci w nim szkodzic...
      A co do probiotykow, wychodzi ze moj enteromax byl najlepszy, bo ma i l.rhamnosus GG i s. Boulardii jednoczesnie. I forme kapsulek albo saszetek, co wazne dla zoladkowca.
      Plus przystepna cena...
      A jeszcze o debutir gadalysmy, wlasnie widze ze nie trzeba na niego recepty, na enterol tez juz chyba nie...dziwne?

      Usuń
    4. Na Debutir nie trzeba recepty? u mnie wszyscy mówią ,że trzeba, chociaż dawno nie pytałam, zapytam niedługo. na Enterol trzeba było kiedykolwiek mieć receptę ? :D u nas zawsze bez był chyba odkąd pamiętam. a z Dicofloru nie wiem co mi szkodziło, bo zgłupiałam, na mnie ogółem dziwnie działają probiotyki..przynajmniej lakcid- ale on ma chyba serwatkę ,a to cukier mleczny, enterol ma za to laktozę więc też niedobrze, i tak źle i tak, ale spróbuje probiotyków jak znów nadejdzie biegunka, póki co 6 dzień bez stoperanu i dziś raptem jeden raz w toalecie! O.o jestem w szoku..już nie wiem czy się cieszyć, czy to chwilowe, nie było całkiem normalnie ale pół na pół a więc..a jem normalnie 3 posiłki dziennie, dwie kanapki z polędwicą rano, obiad przeważnie sporo ziemniaków, gotowane mięso ,sałatka z sałaty lodowej i pomidora i łyżki oleju rzepakowego, i kolacja znów kanapki z polędwicą. Dziś zmieniłam co nieco, zjadłam na obiad ryż z gotowanym przetartym jabłkiem i cynamonem, poza tym żadnych zmian, z tym, że jutro możliwe, że czeka mnie wyjazd do chłopaka, bo u mnie z domu się zawijają i on nie chce, bym sama była, i już się trochę stresuje ,niby 30 min jazdy samochodem ale..strach jest, bo w wakacje jak mówiłam nie chce wcale brać nic ze stoperanów. Pocieszam się myślą, że jadę około 22, a zazwyczaj w dzień jak mam sensacje to często po 15-20 już ok. Ale wiadomo stres, no nic zobaczymy jak jutro się pogorszy to nie wiadomo tylko czy od stresu czy ryżu z jabłkiem gotowanym xD a jak rzeczywiście pojadę do chłopaka to pociesza mnie to, że rano jego mama do pracy idzie, on sam o 14 też i łazienke mam dla siebie do 21:D Oczywiście standardowo cały zapas leków to jest lek na alergię, asamax, i smecta, lub węgiel jakby co, mniejsze zło od stoperanu a i odtruwa z toksyn, więc..ale to tylko jakby kryzysowa sytuacja była, bo ja w wakacje w ogóle nie chce nic hamować w pracy mojego układu pokarmowego, już nawet mnie uspokajał, że jakbym nie zdążyła do łazienki i tak by nie widział nikt. ale tak to jest, że tym którzy chorują to panika w głowie często..:( /Scarlett

      Usuń
    5. Masz wspanialego chlopaka, ty go bierz za meza! ;)
      Oj to ja nie zjadam nawet polowy tego co ty. Dzis tak slabo sie czuje, i dretwieja mi stopy i rece mdleja ze jade do rodzinnego. Nie dam rady dluzej, niech cos radzi...i jesc nie moge bo mi niedobrze, jadlowstret, dlonie mi drza, serce wali jak szalone, w nocy nie spalam...

      Usuń
    6. Widze ze w aptekach internetowych pisze ze bez recepty to juz nie wiem jak z tym debutirem?

      Usuń
    7. Wiem, że mam wspaniałego chłopaka :) Wiele razy mnie wspierał i nawet udowadniał ,że jakby wpadka jakaś była to przecież ludzkie, a on by mi pomógł :) Na męża materiał idealny! :D Tym bardziej ,że wsparcie w walce z jelitami to dla mnie ogromnie dużooo ;) Ech, powinnaś jeść więcej, ale wiem jak jest ,gdy się jest mega wycieńczonym to nawet na herbatę/ wodę się patrzeć nie chce.. Idź do rodzinnego i pisz nam co i jak z Tobą :* U mnie jak na razie 1 wizyta w toalecie, prawie normalnie ;o Próbuję technik relaksacyjnych, myślałam, czy się nie przegłodzić, ale kto wie, takie głodówki też szkodzić mogą, więc normalnie dwie kanapki zjadłam, dwie herbaty wypiłam, teraz gotuję ziemniaczki, trochę mniej niż zwykle i pierś z kurczaka, dziś jem bez sałatki bądź co bądź :D Ale nie będę się ograniczać, mam dostarczać organizmowi co najmniej 3 posiłki dziennie i robię to :) Nawet mam wrażenie, że lepiej mi jak jem 3 razy dziennie niż w ogóle, albo raz.. nie wiem od czego to zależy ,może od soków żołądkowo-jelitowych, że one gdy nic nie trawią to drażnią jelita.. kij tam wie, bo na logikę, czy stoperan działałby 7 dni? Może za dużo rozkminiamy.. cóż, zobaczymy się okaże, a jeszcze okres niedługo to boję się pogorszeń. Trzymam kciuki za Ciebie i Ty trzymaj za mnie :* a u mnie na receptę debutir..ale cóż ,może gdziekolwiek to inaczej :) /Scarlett

      Usuń
    8. Widzisz u mnie najlepiej czuje sie na glodniaka. Zoladkowo-jelitowo. Bo tak to slabne, wiadomo. Najgorsze mam ranki, do poludnia-najwieksze bole. Potem juz jakos jest.
      Bede trzymac ;*

      Usuń
    9. U mnie też jeśli są jakieś sensacje to przeważnie rankami..do 15 ewentualnie 18 i potem z górki :) Ja od wczoraj już u chłopaka, nie brałam nic żadnych węgli, żadnej smecty, żadnych stoperanów, tzn wzięłam węgiel ze sobą jakby co ,ale go nie przyjęłam :D I nie wiem co się ostatnio dzieje, ale wczoraj byłam tylko 2 razy w łazience, a dziś jak na razie już u niego RAZ i to po śniadaniu z godzinę, dwie później! Na dodatek musiałam się nieźle wysilić..bo ..mam zaparcie ;o Jak mi się gęba ucieszyła :D Jak to ja od razu chciałam na spacer iść, ale lęk mi nie pozwolił ,dlatego jak bedę sie dobrze czuć pójdziemy wieczorem, ale to się okaże jedyne na co się odważyłam to wyjscie na ogródek i takie spacerowanie :) I już nie wiem, czy to chwilowe czy rzeczywiście jest poprawa, bo głupieję, ale też się cieszę tymi momentami :) Przetrwać bóle ,cierpliwości ,musimy się wspierać w tym :* /Scarlett

      Usuń
    10. a moze po prostu bedac u niego czujesz sie bezpieczniej, odstresowalas sie i to jest efekt- organizm zyskal rownowage?

      Usuń
    11. Oj ,nie mam pojęcia :D Dziś po śniadaniu mialam zaparcie :D Ale byłam przed chwilą drugi raz i już tak jakby nie wiem..no takie pół na pół z przewagą normalności ;p Wieczorem jest też rocznica ślubu jego dziadków, więc troszkę się tresuję .. i zobaczymy. Wczoraj na dzień 2x ,dziś jak na razie też dwa i oby tak zostało..Bądź co bądź czytalam i pytałam lekarza, to nawet jakby była poprawa Asamax trzeba stosować ciągle ,ale np. zmniejszać dawkę, gdy jest lepiej. Ja niedawno odstawiłam na czas badań krwi i teraz od poniedziałku ,czy niedzieli znów mam wrócić, ale jeszcze dawkę muszę mieć tą co miałam 2x2 ,a gdyby zmniejszyć do 2 na dzień. więc nie byłoby źle jak niektórym dawki dobijają 8-9 dziennie..no nic, obserwuję ,obserwuję i na logikę. Stoperan nie hamowałby aż 8 dni, nie? Tak myślę, że za dużo rozkminiamy nad każdym sygnałem z naszego ciała.. Zdrowego człowieka w normalny dzień też może biegunka złapać.. no ja próbuje tak zmieniać myślenie :D nic, chciałabym ,by tak zostało jak jest. /Scarlett

      Usuń
    12. cos ty, stoperan to mysle do 3 dni zdrowego czlowieka, ale np.mnie trzyma max dobe.
      2xdziennie chodzic ujdzie, gorzej jak sie lata 5 czy wiecej...
      ja dochodzilam kilka dni do 15-20 i mdlalam raz za razem. masakra byla.

      Usuń
    13. Wczoraj polepszenie, dziś pogorszenie. Wciąż u chłopaka. Rano latałam właśnie 5 razy, pierwsze 3 prawie normalne, kolejne 2 już papka w kierunku normy, ale zauważyłam, że prawdopodobnie nie trawię moich ukochanych pomidorów, jak wchodziły tak wyszły, mimo, że bez skórki, bo obierałam :( może one mi zaszkodziły, że takie jeżdżenie dziś mam i parcia..nie wiem. Ale póki co na 5 razach stanęło. Zobaczymy co dalej, na obiad jadłam dwie pałki z kurczaka i ziemniaki z koperkiem, z sałatki całkiem zrezygnowałam dziś. I kolację zjem ale to o 19.00, ogółem potem polepszyło się, bo nie chodze na razie, i nawet po ogórku chodziłam sobie ,bo słońce prażyło. jutro już u siebie i zaczynam asamax z powrotem.. 15-20 miałam ciągle przed leczeniem i to samą wodą, jakbym sikała dupą .. masakra. zgodzę się./ Scarlett

      Usuń
    14. ja tez dzis gorzej ;( jeszcze ten upal dowala, spac mi sie chce, slabo, serce wali, wszystko mi drzy ;(
      ja po pomidorach mialam jazde ze oj ;P jedynie toleruje jako sos pomidorowy do ryzu czy makaronu, ale zero skor czy pestek. i mala ilosc- lyzka?
      ja koperku nie moge- jak zjem tak wydale ;D
      ja dopiero obiad szykuje...

      Usuń
  5. Bunny Trzymam kciuki za Twoje zdrówko i tylko pozytywne myślenie

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  6. Bunny trzymaj się! Do tej pory tylko Cię czytałam nie ujawniając się, ale teraz musze napisać - zdrówka Kochana, zawsze wszystkim oferujesz tyle swojego czasu, dając rady za przysłowiowe "dziękuję", ja wierzę, że ta dobra energia teraz do Ciebie wróci i poczujesz się lepiej i szybko wrócisz do formy! Oba kciuki zaciśnięte!
    pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. a jakis bląd na stronie wyskoczył więc nie wiem czy poszedł mój post czy nie.. na wszelki wypadek napiszę.
    Zmartwilaś mnie, bunny, ogromnie. Czuję, że jesteś fajna kobitka, Nie poddawaj sie tak łatwo! Moze sie przeciążyłaś? ja szalałam w sobote na rowerze..może to przez to...
    Mnie rodzinna kazała poczekać ze wzgledu na to, że mam @- skończy mi się jutro.
    W srode gastrologa mam (zresztą ordynator oddziału) na fundusz, ale ze strachu to nie wiem czy nie polecę prywatnie jutro- przyjmuje po 16tej. Sama nie wiem... trochę kasy szkoda, ale w tej sytuacji...
    bunny ja jestem wysoka (176 cm) ważę więcej od Ciebie, schudlam mocno w szpitalu, w domu moze tylko z kilogram. Ale czuję, ze wyglądam źle... za chudo. Staram się wrzucac coś na zoladek co 2-3 godziny- kanapke albo trochę ugotowanego ryżu. Apetyt w sumie mam. Nie martw się wagą, wrócimy do normy jak sie już wszystko uspokoi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przeciazylam sie, nie mialam czym. Dzis caly dzien w lozku, ale cos sie dzieje, chyba to cholerstwo mnie zatruwa bo mam problemy z sercem, zaczyna sie dretwienie reki i piersi, robie plytkie oddechy...oj ciezko bedzie w nocy...walcze, najwyzej jutro do szpitala i niech ratuja.
      Ja wczoraj juz nie mialam @ a dzis znow podkrwawia, tyle ze to nie problem do niczego-probke zrobie tak zeby ta krew sie nie dostala...zreszta krew nie ma znaczenia, bo teraz trzeba zrobic znow kal na clostri, wyjdzie wynik i do szpitala przyjecie od razu.
      Ja najwiecej schudlam zanim mnie zdiagnozowali. W szpitalu tym zakaznym i 2 tyg w domu to tylko 2 kg...

      Usuń
  8. Uszy do góry Bunny. Wszystkie jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki za Twoje zdrówko :-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymaj bunny...przetrwaj. ja ciagle na potasie lece wiec moze na Twoje serducho tez potas bedzie dobry. Przygotowuje dzieciaki do snu. Odezwe sie jutro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie tak mysle czy to tragiczne samopoczucie to nie nasilajaca sie anemia ;/
      Nie dalam rady pojechac do lekarza...gnije w lozku, zrobienie sobie herbaty to bylo wejscie na giewont, robilam 2 podejscia wracajac na lozko, bo czulam ze zemdleje. I najgorszy jeszcze jest fakt, ze jestem sama, maz do pozna w pracy...musze dac jakos rade. Wmusilam pol suchej bulki, ale kazdy kes to koszmar. Mam wrazenie ze slabne bo znow mam problem z jedzeniem, a do tego wykancza mnie jeszcze jelito...po sercu czuje najgorzej, bo wali jak szalone.
      Nie wiem co robic...

      Usuń
    2. Nie wiem czy masz rodzeństwo czy ewentualnie Twoi rodzice czy teściowie- niech ktoś do Ciebie podejdzie. Ewentualnie sąsiadka- niech ktoś do Ciebie zagląda. Nie możesz być sama! Pij na siłę! Ja już nawet sobie orsalit kupiłam.

      Usuń
    3. Niestety nie ma mozliwosci.
      Maz dzwoni co godzine i to musi starczyc. Pije ale to jedzenie stanowi problem. Ciesze sie ze was mam, przynajmniej nie czuje sie calkiem samotna.

      Usuń
  10. Bunny ! Trzymaj się !! Nie będzie nawrotu ! wierzymy w Ciebie :***
    Fuksja

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny z probiotykow to enterol 250 jest na Clostridium difficile. Mam nadzieje ze Wasze organizmy poradza sobie z tym cholerstwem. Niestety poznalalam to cholerstwo z najgorszej strony wiec mocno wierze ze Wam się uda. Trzymam kciuki. Powodzenia
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  12. jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki!!!
    aga

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozumiem, że się boisz o swoje zdrowie. Ja trzymam kciuki za to żeby wszystko było dobrze.
    Ja trzy miesiące temu dowiedziałam się, że jestem nieuleczalnie chora ale szczerze mówiąc za bardzo się tym nie przejęłam staram się żyć jak dawniej i nie rozczulać się nad sobą bo mam coś takiego, że im więcej mówię o swojej chorobie to bardziej czuję się chora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie nie rozczulam, dopoki jestem samodzielna i na tyle silna ze kolo siebie robie. W tej chwili zaczynam czuc bezradnosc i wielki strach, bo czuje ze wyjsc z mieszkania nie dam rady. Dla mnie to znak ze dzieje sie bardzo zle. Tym mocniej ze stalo sie z dnia na dzien, bo pierwszy tydzien po szpitalu mialam genialny.

      Usuń
    2. Kochana wiem, że nie jest łatwo. Rozumiem Cię doskonale, uwierz mi ja się boję wychodzić z domu codziennie, a mam pięcioletniego synka, który ma w sobie tyle energii, że musi ją rozładować np na podwórku z rówieśnikami :) Jestem sama, ponieważ męża mam za granicą. W telefonie mam ustawione na pierwszych pozycjach zdjęcia i nr do najbliższych ,,w razie czego,, jakby coś mi się stało i synek musiałby po kogoś dzwonić. Zawsze mam w portfelu przygotowane pieniądze na taksówkę jakbym musiała jechać do szpitala itd Wiem, że może mam jakąś paranoję ale rozumiem Twój strach tym bardziej, że niedawno byłaś w szpitalu. Współczuję Ci z całego serca i nie mówię, że się rozczulasz nad sobą tylko ja staram się odrzucać od siebie myśl o chorobie i myśleć pozytywnie bo tylko to mi zostało, bo na leczenie muszę czekać w kolejce :(
      Dużo zdrówka i wytrwałości Ci życzę.

      Usuń
    3. Masz bardzo trudna sytuacje ;( wspolczuje. Przy tobie czuje sie jak egoistka, bo ja chociaz nie mam dzieci.
      Trzeba wierzyc ze bedzie wszystko dobrze, tylko czasem mysli ida w swoja strone, najczarniejsza...

      Usuń
    4. Współczuję Wam :( I sobie po części też, choroby są straszne.. Ale tak jak mówi Bunny trzeba wierzyć, że wszystko w końcu będzie dobrze ,tylko właśnie czasami ciężko, ale gdy są lepsze dni, to myśleć pozytywnie, bo to też dużo daje! :) /Scarlett

      Usuń
  14. Bunny spróbuj kobylak,poczytaj o nim.. Mój syn zapadł raz na chorobę-jej objawy to silne skurczowe bóle brzucha,wzdęcia,śluzowa biegunka z dodatkiem krwi,cuchnący oddech i gazy okropne,brak apetytu,ziemista skóra,podkrążone oczy. Lekarka nawet nie dała skierowania na badania. Potem doszły mdłości i pieniste wymioty. Dostał nifuroksazyd,smecte,probiotyk i orsalit i zero poprawy przez ponad 2 tygodnie. Do czasu aż mi babcia moja powiedziała żebym kupiła w herapolu kobylak. Po dwóch dniach była poprawa a po trzech ustąpiło wszystko. Ziele jest paskudne w smaku,gorzkie i śmierdzi jak kadzidło kościelne :) ale naprawde pomaga, skoro 3 letniemu dziecku nie zaszkodziło może warto spróbować? Dodam tylko że na kontroli powiedziałam lekarce czym go wyleczyłam,była bardzo zmieszana,zapytała skąd wiem o tej metodzie,ale nawet nie przeprosiła,a dziecko tyle wycierpiało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za polecenie, ale w chwili obecnej boje sie nowosci, po tym jak zareagowalam na leki od homeo ktore niby mialy nie miec skutkow niepozadanych. Jak widac po mnie-bujdy.

      Usuń
    2. Jakie dokładnie leki od homeo miałaś? podasz nazwy? /Scarlett

      Usuń
    3. A prosze bardzo:
      Krople citrokehl i sanuvis-zeby zrobic drinka alkalizujacego,
      Alkala T- koszmar, zoladek bolal, odbijalo mi sie ziemia/plesnia?Kilka godzin od wziecia...
      Fortakehl-kolejny koszmar, to po nim dostalam biegunki z silnymi skurczami
      China rubra
      Monilia albicans
      Arnica montana

      Usuń
    4. Szczerze ja bym się bała brać ten leki, właśnie szczególnie ten Fortakehl- wskazania ma cudowne i właśnie cudy widy na patyku, a skład tego homeopata to pleśń Penicillium roquefortii. Samo słowo pleśń kojarzy się źle i z zatruciem.. A tu masz fragment artykułu co znalazłam o tych pleśniach penicillium, '' Grzyby z rodzaju Penicillium i inne grzyby pleśniowe mogą jednak zmieniać aktywność metaboliczną i tym samym szybko dopasowywać sposób tworzenia mikotoksyn (a także ich ilość) do podłoża, a więc zwiększyć swój stopień "zjadliwości". Oznacza to, że np. wzrost P. roqueforti na innym serze (np. po przeniesieniu na nożu) wymyka się spod kontroli i może skutkować produkcją groźnych mikotoksyn. Ważne jest więc, aby nie przechowywać serów pleśniowych typu roquefort czy camembert z innymi produktami spożywczymi. To samo dotyczy wędlin wytwarzanych z zastosowaniem pleśni.'' a tu cały link:http://www.wiz.pl/8,233.html /Scarlett

      Usuń
    5. Ja juz tez nie zaufam zadnym takim specyfikom, po sobie widzialam piorunujaca reakcje i wiem ze one maja skutki uboczne tylko nie podane po prostu.
      Dla mnie wszystko co sztuczne-tabletki-leki to zlo. I brac tylko w uzasadnionych wyjatkowych przypadkach i najkrocej jak sie da.

      Usuń
  15. Bunny, jak się czujesz? jak noc? Mam nadzieję, że choć troszkę lepiej..
    ja już drugi raz w kibelku, na szczęscie normalne- bez biegunki. Brzuch boli cały czas, czuję parcie...
    Jeszcze myślę czy iśc dziś pryw czy poczekać do jutra rana. Zobaczę co się będzie działo.
    Może przerwij te homeopatyki?
    @Ania- ja enterol łykam i przez cały pobyt w szpitalu i po- do tej pory.. dołożylam lakcid i jescze od niedzieli dicoflor. Czytałam jakieś publikacje naukowe dot. clostridium i wyczytalam że dicoflor do 70% zwalcza mozliwośc nawrotu, enterol do 50%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, wyzej pisalam- dzis mam slabosciowa masakre.
      Brzuch boli. Mdlosci.
      Przerwalam te homeo juz wczoraj jak przyplacilam je kibelkiem.
      Tylko co z tego jak dalej mi zle...
      Podlinkujesz te artykuly?

      Usuń
  16. Pewnie :)
    http://commed.polki.pl/rzekomobloniaste-zapalenie-jelit-vt5820.html tu mało pocieszające nawroty choróbska

    http://sporothrix.wordpress.com/2010/09/19/kolejna-super-bakteria-czyli-clostridium-difficile/
    a tu spobie poczytaj dokaldnie posty- dużo fajnych rzeczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie czytam, ale gdzie tu jest o tym dicoflorze czy enterolu?
      Mam naprawde zly dzien. Robiac herbate oparzylam sobie dlon wrzatkiem ;(

      Usuń
  17. tutaj nie ma, zaraz spróbuję znaleźć link

    OdpowiedzUsuń
  18. kurde pol dnia już grzebię i nie moge znaleźć :( może w koncu znajdę.
    Bunny jak się czujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego bylam zdziwiona ze gdzies znalazlas takie dane, bo ja tez przeszukiwalam neta, ale takich rewelacji potwierdzonych to nie znalazlam. Gdyby faktycznie zmniejszaly o tyle ryzyko nawrotu, to przeciez kazdy lekarz po clostri by to zalecal brac.

      Lepiej sie czuje zdecydowanie z tym co bylo rano. Nawet zglodnialam i wsunelam bulke z miodem. Poparzone paluchy tez juz nie pieka, chyba ze myje rece ciepla woda.
      A jak ty?
      Pisalas ze znow biegunka, ale bardzo? Moze to jednorazowo bylo...jak jest teraz?

      Usuń
  19. wyczytac to na pewno o tym wyczytalam- po bylo takie nieudolne tłumaczenie jak przez google publikacji obcojezycznej tylko nie zapisalam strony i teraz w gąszczu tego wszystkiego nie mogę znaleźć.
    Biegunkę mialam w niedzielę (5 razy), wczoraj (3). Dziś dwa razy, ale normalnie już.
    Napisalam do dziewczyny, która 4 razy wracala do szpitala z clostridium. Byla leczona nawet fidaksomycyną. Od roku nie miała nawrotu.

    OdpowiedzUsuń
  20. No to nie nawrot u ciebie skoro dzis jest juz dobrze.
    Pewnie zjadlas cos innego i zle zareagowalas, tak ja z tymi nieszczesnymi lekami...musimy byc spokojniejsze.
    Podobno jesli w ciagu 2 miesiecy od zakonczenia brania lekow nie ma nawrotu to juz potem nie bedzie. Teraz tylko wytrwac i sie nie załamać. U mnie z tym ciezko, ja na kazde gorsze samopoczucie juz reaguje paniką i placzem, ze to bedzie nawrot ;( musze sobie jakos to przepracowac w glowie, bo spokoj psychiczny tez duzo pomaga dla odpornosci organizmu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to samo, gdy mam pogorszenia biegunek, które tak wykańczają! ale dobrze mieć wtedy coś ,co pocieszy, gdy np męża czy kogoś bliskiego nie ma obok. Mi pomagają książki. Pawlikowska ma o podświadomości całą serię ,mądrze pisze, da się uspokoić. Albo Reginy Brett ''Jesteś cudem'' też ukaja na swój sposób /Scarlett

      Usuń
    2. Ja ogladam ogłupiajace seriale meksykanskie wtedy ;)
      Tyle ze mnie to zajmuje na chwile, jak mysli uciekna mimo wszystko do bolu i choroby to kaplica-leze i rycze w poduszke i tego nie da sie u mnie przerwac-az sie wyplacze lub usne.
      Dlatego w szpitalu jak taki dolek zaliczylam to od razu dostalam uspokajacza, bo jak placze to na calego niestety ;/
      Musze tych ksiazek poszukac, moze i w mojej psychice cos pozmieniaja...

      Usuń
    3. To widzę, że mamy tak samo, chociaż ja opanowałam płacz w ciszy, nie raz, gdy mam wielką chandrę płaczę po całości do momentu uśnięcia ,ale potem przeważnie przychodzi ulga, jak nie to płaczę dalej nawet tygodniami.. Ech. Poszukaj, może Ci pomogą, mnie uspokajają :) /Scarlett

      Usuń
    4. Kurcze nigdzie ich nie ma, musialabym kupic...liczylam na dostepnosc free.

      Usuń
    5. Myślałam, że powinny być w bibliotekach.. no ja sobie kupowałam ,bo lubię miec cos swojego po co moge siegnac zawsze, w dowolnej chwili :) /Scarlett

      Usuń
    6. ale klasyczne ksiazki, nie pdf na tablet?
      do zadnej biblioteki obecnie nie naleze...ale watpie zeby takie nowinki byly w osiedlowych bibliotekach.

      Usuń
    7. oj ,nie wiem czy by były..ja klasyczne książki kupowałam ;)

      Usuń
  21. A tak samo reaguję- ledwo cos zaburczy, chce mi się isć do kibelka to od razu mam łzy w oczach i widzę najgorsze... kompletnie nie umiem myśleć pozytywnie. Mąż już nie daje rady ze mną. Ciągle się kłócę i siedzę w necie :) i się pogrążam jeszcze bardziej.
    Też wlaśnie czytałam- 3 miesiące trzeba jakoś wytrwać. Tak jak pisałaś jescze w innym watku u mnie jest ryzyko większe bo biorę IPP. Dziś nie wezmę na wieczór. Spytam gastrologa jutro czy musze to brać teraz. Piję siemię- może teraz wystarczy.
    Jednak idę do niego na fundusz- jutro z rana. Jesli będzie mnie olewał to niestety sygnał, że muszę chodzić prywatnie, póki co zaryzykuję i pójdę na nfz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znac po lekarzu co ci poradzil i jak bylo.

      Usuń
  22. http://www.zakazenia.org.pl/index.php?okno=7&id=701&art_type=22

    nie jest to jescze to co chciałam, ale wymienione są te dobre probiotyki.

    OdpowiedzUsuń
  23. http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://gimed.info/Clostridium%2520dificile%2520colitis/recurrent_clostridium_difficile.htm&prev=/search%3Fq%3Dclostridium%2Bdifficile%2Blactobacillus%2Bgg%2Bdo%2B70%2525%26sa%3DX%26biw%3D1120%26bih%3D630

    tu jest o tym, że te drożdże z enterolu zmniejszają ryzyko do 50%
    tylko trzeba się wczytywac bo tłuamaczenie na zasadzie "kali jeść krowa" :)
    wlasnie z takiego tłumaczenia znalazlam info o tym lactobacillus GG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a lakcid tez zawiera rhamnosus tyle ze oxy, E/N i pen, czyli tez bedzie tak dzialal-czyli juz wiem czemu w jego ulotce wyraznie podaja ze leczy rzekomobloniaste.

      Usuń
  24. tu jescze o saccharomyces boulardii
    http://www.mp.pl/artykuly/27356

    OdpowiedzUsuń
  25. i tu fragment:
    Według aktualnych wyników analiz badań naukowych (Cochrane Database, oprac. wg J. Kwietnia) przyjmowanie probiotyku w trakcie antybiotykoterapii zmniejsza o 50% średnie ryzyko pojawienia się biegunki poantybiotykowej. Profilaktyczne podawanie preparatu probiotycznego dzieciom zmagającym się z biegunką, doprowadziło do wyraźnego skrócenia czasu trwania tej dolegliwości. Najwyższą skuteczność w leczeniu wykazano przy zastosowaniu szczepu Lactobacillus rhamnosus GG (Lactobacillus rhamnosus GG stosowany razem z antybiotykiem pomaga obniżyć ryzyko wystąpienia biegunki poantybiotykowej aż o 65%!1). Badania wykazały również istotną rolę właściwej dawki probiotyku. Za granicą, minimalną dawkę dobową, która przynosi pożądane efekty w profilaktyce poantybiotykowej uznano próg 5 miliardów kolonii bakteryjnych (5×109 CFU).

    Wyniki badań naukowych wskazują, że w profilaktyce biegunek poantybiotykowych probiotyki to metoda bezpieczna i zarazem obiecująca.

    a tego swojego dalej nie znalazłam

    OdpowiedzUsuń
  26. i tu o dobrych drożdżach i bakteriach po antybiotykach:
    http://www.forumpediatryczne.pl/wiadomosc/probiotyki-proba-oddzielenia-faktow-od-mitow/7127.html

    OdpowiedzUsuń
  27. i jeszcze tu :)
    http://www.fozik.pl/drukuj/artykul/9397

    już nie szukam bo sfiksuję za chwilę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. no :) ale na wszelki wypadek biorę to z tym GG :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Odpowiedzi
    1. Chyba niezłe, bo juz czekam az mąż wróci, to inaczej, już nie będę taka samotna ( do jutra rano ;(). Nie ma nic gorszego niż dzień spedzany oprocz choroby/zlego samopoczucia to jeszcze samotnie w 4 scianach.
      Ale takie jest życie.
      Jak u ciebie? Masz stresa przed lekarzem?
      Jak mozesz zerknij wyzej, bo scarlet pytala cie o dicoflor.

      Usuń
    2. napisalam do scarlet.
      Czekam na jutro. Wypisałam co mam spytac gastrologa. Zawsze o czyms zapominam. Zobaczymy, na razie kibelka nie zaliczylam. Oby tak zostało. Boję się caly czas. No ale co ma byc to będzie. Już nie mam sily się przejmować.
      fajnie, że już będziesz miec męża przy sobie :)

      Usuń
    3. Ja tez zawsze robie notatki ;) jak mi sie cos zlego dzieje tez-kiedy co, co jadlam itp. I spisuje potem w zeszyt wnioski, dzieki temu wiem, ze np truskawek to ja juz dluuuugo nie dotkne. I dzieki temu zawsze moge podyskutowac z lekarzem, bo nic mojej pamieci nie umknie.
      Mam go, wiec uciekam, do jutra!

      Usuń
  30. Jakubkaa a odezwij sie co po tym lekarzu, bo sie martwie. Ja dzis gonie do rodzinnego.

    OdpowiedzUsuń
  31. a już sama nie wiem czy znów Ci się nie zapchało na stronie- jescze raz wrzucę:
    gastolog-mily i konkretny. Także spoko. Tyle tylko, że zapis na kolejna wizytę w listopadzie! No ale to będe później myśleć co robić.
    Powiedzial, że gdyby biegunka trwala nieprzerwanie 3-4 dni to od razu do szpitala. Takie epizody krótkie moga się jeszce pojawić. Zamiast debretinu kazał brać meteospasmyl i dorzucił antybiotyk- xifaxan- mam zacząc od soboty. Jesli nadal sie będzie slimaczyć i dalej pobolewać to też szpital.
    Oby to wszystko jakos pomogło.
    za to dzis juz 2 razy kibelek :( i ciagle mi sie chce :( niedobrze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz, to ja nie wiem co ten blogspot wyrabia. Nie ma sladu po tamtych komentarzach.
      Kurcze to na xifaxanie moim wyladowalas i tak...
      Meteospasmyl tez mam, ale lezy, nie biore, chyba tez zaczne.
      Ja dzis kibel raz, ale mam parcia i skurcze dalej. Do tego nie moge jesc, bo niedobrze...dlatego ide do rodzinnej, niech da skier. Do szpitala i niech sie dzieje co ma byc...

      Usuń
  32. pisalam do ciebie wczoraj dwa razy, też się zmartwiłam czego Cie nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jak piszesz to wysylaj pare razy, bo nie wiem co to sie dzieje.

      Usuń
  33. paskudna ta bakteria niestety :( Daj znac po rodzinnej, ja jescze moze wytrzymam te parę dni, może jak zaczne brać xifaxan może bedzie lepiej...wczoraj za leki zaplaciłam 146 zł. Nie mowiąc już o wczesniejszych wydatkach, no ale nic. Musimy być zdrowe. O której masz rodzinnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam jak tylko wroce.
      Mam na 13.
      Drogie leki, nie ma gwarancji ze bedzie juz tylko lepiej...oj zdolowana jestem bardzo :( mnie xifaxan o tyle pomogl ze dopoki bralam to czulam sie jak bogini. A teraz 1.5 tyg. Jak nie biore i leżę i kwiczę. Oby tobie juz na stałe pomogło.

      Usuń
  34. a teraz jak pusciłam 3 razy to poszlo? Moze byc taki problem ze dociera jak pisze że komentarz bedzie widoczny po zatwierdzeniu- jesli tego okienka nie ma- nie idzie

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie poszlo,tylko ten jeden co wyzej. Musi pokazac okienko o zatwierdzeniu inaczej nie ma nic.

    OdpowiedzUsuń
  36. ja też ma doła :( wczoraj łyknełam antydepresant już z tego wszystkiego. Ja tu jescze mam dwójke dzieci pod opieką, ktorymi musze się zajac, a nie mam siły i cierpliwosci i zdrowia :(
    burczy mi w brzuchu, przelewa, boli, ciagle czuje parcie... ech :(

    OdpowiedzUsuń
  37. a teraz napisalam i znów chyba nie poszło.
    tez sie dołuję :( wczoraj na noc wzięłam antydepresanta, przynajmniej spałam spokojnie.
    Brzuch boli, burczy, przelewa sie, już 3 razy kibelek- ze śluzem :( niestety :(
    trzymam sie tego co lekarz- powyzej 5 codziennie- przez 3 dni- to bedzie problem. także jescze jest nadzieja. Może też weź t pod uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie ty jeszcze masz dzieci ;(
      Musisz byc dla nich silna.
      Ok, 5x 3dni z rzedu...

      Usuń
  38. Jestem juz.
    Mam skierowanie do szpitala na zakazny, mam jechac jesli bedzie nawrot albo w najblizszym czasie nie bede mogla normalnie zaczac jesc.
    Do tego dostalam lek na depresje, bo bez niego sie nie wygrzebie z tego-u lekarza sie poplakalam, bylam z mezem.
    I mam brac w wypadku duzej nadkwasnosci/mdlosci srodki typu manti, renee czyli takie, ktore obnizaja kwas w zoladku chwilowo, a nie stale jak controloc-to zeby clostridum nie ulatwic zycia.
    Rano na czczo mam wypijac szklanke lnu mielonego, Jesc min. 3x najlepiej 5, ale nie przed snem. Unikac na razie pieczywa i manny, bo ich kwasny odczyn mogl mi nasilic objawy ze strony zoladka.
    I powoli wprowadzac owoce/warzywa, najpierw jako kompot/gotowane, potem bez skorki pieczone a na koniec surowe w malej ilosci. To samo z serami, jogurtem tyle ze nie wszystko razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak się czujesz dziś? /Scarlett

      Usuń
    2. w tej chwili całkiem dobrze. I UWAGA! pierwszy raz chyba od lat odczuwam głód- kończę gotować sobie ziemniaczany-rosołek i nie mogę się doczekać, bo burczy mi w brzuchu i czuję ssanie ;) Mdłości poza rannymi nie mam dotąd, może będzie w końcu dobrze? Oby!
      A jak ty?

      Usuń
  39. Dobrze, że masz na wszelki wypadek skierowanie. Mam nadzieję, ze nie będzie potrzebne.
    Moja rodzinna jak mnie zobaczyla to pierwsze co przepisała antydepresant. Ta dziewczyna, z ktora nawiazałam kontakt (4 nawroty clostridium) tez przypłaciła depresją.
    Zastosuje się do rad Twojej rodzinnej. Piję siemie, ale wasnie mniej wiecej o tej godz. Zacznę na czczo. Tylko nie wiem jak bez pieczywa dac radę... Pytalam własnie o ten controloc mojego gastrologa to potwierdził niestety ze to leczenie jak łączenie wody z ogniem... ale kazał mi brać bo wrzód...sama nie wiem czy tego na jakiś czas jednak nie odstawić skoro daje pożywkę clostridium. Ja zgagi ani mldości nie mam, za to te napinania i przelewania w brzuchu.
    Trzymaj się moja droga! Musimy dac radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tez wlasnie rodzinna doszla do wniosku, ze trwajaca rownolegle depresja moze zrobic gorzej, niz obecne leczenie jej. Tyle ze ostrzegla, ze leczenie depresji to minimum 3 miesiace.
      Pieczywo lepiej ciemne, lub graham ale bez ziarenek. I jesli musimy to rano, w poludnie ale nie wolno na kolacje! Bo to podnosi produkcje kwasu przez cala noc do rana i stad mozemy miec zgagi itp. Na kolacje jogurt jesli mozemy, jesli nie to gotowane warzywa z mieskiem drobnym w postaci np pulpecika.
      Dzis to i mnie caly dzien w tych jelitach bulgotalo ;( teraz siadam do obiadu zobaczymy jak pojdzie...

      Usuń
  40. zjedz cos koniecznie, ja na obiad mialam znow ryz z gotowanym kurczakiem i gotowana marchewką. No to na kolacje chleba nie ruszam :) ufff. Zaczełam jeśc powolutku banany- takie mocno dojrzale, rodzinna mówiła, ze zapierają a to teraz w tej syt. potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszlo chyba niezle...zjadlam (uwaga!) cale udko kurczaka pieczone w folii, do tego z jednego duzego ziemniaka. Popite 3 szklankami kompotu z jablek, gruszki i nektarynek-niebo w gebie ;) tylko jak juz konczylam jesc to mialam moment zalamania, mocno bolal mnie zoladek, ale po kilkunastu minutach przeszlo.
      Teraz mysle co by jeszcze wrzucic na pozna kolacje...moze jeszcze jedno siemie? I troche ziemniakow...wciaz mysle...
      Aha i zebysmy na kolacje nie jadly mącznych rzeczy ogolem, nie tylko pieczywa...
      Ja banany moze w weekend zaczne, jesli jutro bedzie w kibelku ok i dam rade jutro pojesc normalnie.
      Ale maz byl ze mnie dumny, ze cale udko zjadlam na raz <3 a ja sie poryczalam, bo waga wskazala 46.8 kg. Musze dobic 47 by czuc sie pewnie ( po prostu nigdy w doroslym zyciu nie wazylam mniej), a potem niech powoli waga wraca, ale nie bede juz tak panikowac.
      Jutro rano zaczynam lek antydepresyjny.
      Siemie lniane mielone, wazne-musi byc mielone, bo w ziarnach nas podrazni!-mozemy pic i 2x po szklance. 1 lyzeczka na szklanke i zalac wrzatkiem, nie trzeba gotowac jak tego ziarenkowego.
      Ile zjadlas ryzu na obiad? Torebke? Pol?

      Usuń
    2. O rany ,to jesz nawet więcej niż ja :D Ja bym się bała pieczone/ smażone..bo co robiłam podejścia, mialam pogorszenia ,dlatego dobrowolnie wróciłam do gotowanych i jem gotowane :) I jak się czujesz fizycznie i psychicznie? Wiem, że pytanie nie do mnie, ale ja dodam ,że ostatnio zjadłam całą torebkę ryżu z gotowanym jabłkiem tartym i było ok :) /Scarlett

      Usuń
    3. ta jasne ;D to wczoraj przez caly dzien zjadlam, pol suchej bulki a potem ten obiad. to nie jest duzo, choc patrzac ze ostatnie dni jadlam 1l kaszy manny na wodzie i bulke to jest progres ;)

      ale jak pieczesz w folii, bez tluszczu to jakbys gotowala, tak samo, tylko potrawa ma lepszy smak bo nie ucieka do wody.
      smazone to co innego- bo dajesz tluszcz i na smazonym mozemy sie wykładac...ja pierwszy znak, ze cos jest za ciezkie mam taki, ze mi sie odbija w nieskonczonosc i kilka godzin- wtedy wiem ze przegięłam. oczywiscie moga byc dalsze konsekwencje typu bole, biegunka, ale staram sie reagowac juz na pierwszym etapie odbijan i zgagi.
      ale na raz zjadasz torebke ryzu? ja nie moge, tak mnie zamula, ze i tak popijam herbata, bo tak to w ogole bym ryzu nie zjadla- wole taki w formie wafli ryzowych ;) ale musze torebke na 2-3x.

      Usuń
    4. Hmm to może spróbowałabym pieczenia w folii ,ale jak jeszcze się poobserwuję :D ja niestety nie mam takich znaków, może poza ciężkością w żołądku, że już pełna jestem :P

      no na pierwszy raz zjadam torebkę :D albo pól różnie :P z jabłkiem i cukrem i cynamonem są mniam i mnie nie zamula wtedy :) /Scarlett

      Usuń
  41. Wow :) super! Gratuluję :) Oby tak dalej :)
    A ile wazyłas przed clostridium?
    ja jem pól torebki ryzu na obiad, a drugie pól zjadam tak 2h później z reguły- jak mi sie chce. A ja zjadłam własnie parowki 2 na kolacje. Przed clostridium trzymalam się takiego schematu, że jadłam kolację najpóxniej 17-8, no ale teraz to nie ma, jem kiedy chcę.
    Siemie wlasnie mam mielone. Ja z przepisu robilam tak, że zalewalam 3 lzyeczki przegotowana woda, wymieszałam, a poxniej jescze podgotowywałam- do pierwszych babelkow. Prowowalam zalewac wrzatkiem żeby było szybciej to starszne grudki sie robily. a jak podgotowuje to super kisiel jest, już nawet to siemię polubiłam:) najgorsze dwie pierwsze próby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed clostri wazylam roznie, ale najczesciej 51-53 kg, przed okresem wiecej.
      W ciagu 2 miesiecy stracilam wiec 7 kg,co przy mojej wadze jest bardzo duzo. Dobrze ze dzis u rodzinnej byl ze mna maz, bo zapytala go czy nie mam anoreksji. Teraz juz wiem czemu mnie tak w szpitalach ignorowali-moja analiza krwi byla dobra generalnie i jedynie co padalo to potas. Rodzinna wytlumaczyla mi ze taki wskaznik jest u anorektyczek/bulimiczek, gdy sie duzo wymiotuje czy prowokuje biegunke. A ja jako mloda, bardzo szczupla kobieta moglam byc tak odbierana.
      Oczywiscie w moim przypadku nie ma mowy o anoreksji...niemniej wiem juz dlaczego mnie olewali.
      Mamy jesc kiedy chcemy.
      Jak zalewasz zamieszaj kilka minut nie ma grud. Siemie wypilam, ide spac. Do jutra ;*

      Usuń
  42. To jutro mi napisz ile masz wzrostu. Wczoraj byli u mnie znajomi to w szoku bylu jak wygladam-jak schudlam. Czuje po sobie ze wygladam zle. Ale w naszej syt. najwazn. zeby sie pozbyc tego cholerstwa clostri i wszystko wroci do normy. No to milych snow ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 161cm. Ja tez paskudnie wygladam-brzuch mam zapadniety, ze zebra i mostek stercza do przodu, obojczyki, biodra-koszmar.
      Ty tez napisz wzrost, wage przed, ile schudlas i ile teraz wazysz?
      I jak cos to skierowanie do szpitala jest bezterminowe-dlatego lepiej miec poki dalam rade do lekarza dojsc. Niech sobie lezy, fajnie jakby sie nie przydalo.

      Usuń
  43. Zrobilam z rana siemie, z 2 łyzeczek wg Twojego przepisu- nie ma grudek, ale niestety nie wychodzi kisiel. Moze za malo tego siemienia. Żeby było jak trzeba to musza wyjsc takie gluty.
    Jak u Ciebie? Nad ranem zawsze boli mnie brzuch, najmocniej przed wstaniem z łozka.
    Czy clostridium objawia się wyłacznie biegunkami czy sam bol brzucha to tez nawrót clostridium? No i nie wiem czy odstawić ten controloc?

    OdpowiedzUsuń
  44. ja mam 176 cm, ważę teraz 59 kg, wazyłam mniej wiecej 65 kg. Przy moim wzroście pare kilo spadku robi niestety dużą robotę. Wygladam jak wieszak.
    u mnie w mieście nie ma zakaźniego, w moim przypadku lezy się na izolatce na wewnętrznym. I jeśli w weekend cos się dzieje albo po 18tej wtedy kiedy rodzinny nie przyjmuje to idzie się do takiej przychodni przyszpitalnej i tam od ręki dają skier do szpitala- jesli zachodzi taka potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ostygnie zrobi sie kisielowate.
      Ja to musze pic z zamknietymi oczami, bo mnie obrzydza.
      Nie wiem jak wyglada nawrot-ta babcia co ze mna lezala, to miala znow ta okropna zielona biegunke, skurcze, bole i bulgotania.
      Mnie tez boli rano, az mnie budzi. Dzis bylam juz 2x i pierwszym razem bylo ok, ale drugim...biegunka ;( i pieklo bardzo...nie wiem, czy to nie reakcja na siemie na czczo? Wole tak myslec, bo znow bede ryczec.
      Gotuje suchy ryz na sniadanie.

      Nie wiem co z twoim controlockiem, bo masz wrzody. Jesli nie bylyby duze/zaawansowane a nie masz zgag, mdlosci to ja bym pewnie na ten miesiac odstawila. Z innej strony co ma byc to bedzie.

      A widzisz, u nas zalezy od szpitala-niektore maja interne inne nie. Dlatego ja wolalam od razu na zakazny, jak mnie pokierowali. Teoretycznie skierowanie mozna by zdobyc w nocnej przychodni, ale i tak przyjeliby mnie do szpitala dnia nastepnego, albo kolejnego, bo wymogiem jest dac probke kalu, musza zbadac i dopiero majac wynik przyjmuja. Takze to cierpienie i tak by troche trwalo...
      To ty tez bardzo chuda ;(

      Usuń
    2. Z siemieniem lnianym też swego czasu eksperymentowałam ,gdy po nadmiarze stoperanów zakorkowało mnie na cały tydzień. Polecono mi je na zaparcia, chociaż mówią, że w biegunkach też jest ok. Wypiłam na czczo i godzinę od wypicia byłam w łazience :D Więc ,gdy są biegunki bałabym się pić siemię na czczo. Odstaw może siemię i zobacz jak będzie/ Scarlett

      Usuń
    3. to mialam tak samo ;/ tyle ze ja nie godzine, tylko krocej, ale az sie zdziwilam...;( nie bede wiecej pic na czczo moze...zostac z nim chce, bo to zrodlo tluszczu dobrego dla mnie, a ja nie mam skad go brac na takiej diecie. a chce przytyc- i to jak najpredzej.

      Usuń
    4. Możemy sobie podać ręce z przytyciem, tzn mi aż tak nie zależy, by przytyć, ale każdy mi mówi ,że strasznie wychudłam..jak było ok ważyłam 67 kg! A przed kolonoskopią już 62, przed gastroskopią 57, a dziś zważyła mnie mama mojego chłopaka to już w ogóle się przerazili i każdy mi chce jedzenie dawać, bo spadłam na 51../Scarlett

      Usuń
    5. mnie zalezy bardzo, bo bede czula sie pewna siebie, normalna i w ogole.
      nie chce by ludzie brali mnie za anorektyczke ;/
      poza tym z tak niska waga, zwyczajnie slaba jestem.

      Usuń
  45. To moze jednak nie pij tego siemienia na czczo... chociaz jak czytalam to i siemie pije sie też na biegunke. Pamietaj- biegunek-5 wtedy problem, teraz jescze tak sie może zdarzyć. Troche tez wczoraj pojadlas więc jelita mamy teraz takie ze pracuja na przyspieszonych obrotach.
    Czekam na jutro, żeby zaczac xifaxan.
    Idę z dzieciakami do okulisty- włascwiei tylko zobaczyc kiedy przyjmuje. Syn w domu nie usiedzi uuuch.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogadalam z mezem, uspokoil mnie bo w sumie teraz juz nie polecialam wiecej, a zjadlam pol torebki ryzu z lyzeczka miodu.
      Moze to reakcja ze nowy, nieznany pokarm na czczo. Albo opcja, ze wlasnie siemie splukalo nadmiar kwasu z zoladka a mam szybki pasaz i dlatego tak pieklo...zoladkowi dobrze zrobilo, bo dzis obudzilam sie bez zgagi-dla mnie to wyczyn, moglam normalnie zjesc sniadanie...tylko te jelita nie chca wspolpracowac ;/
      Ja zbieram sie na male zakupy-cos jesc musze... A potem bede powoli gotowac kurczaka na obiad z ziemniakiem i marchewka.

      Usuń
    2. Bo tak to jest ,że jak coś dobrze działa na żołądek, przeważnie szkodzi na jelita :( Siemię na żołądek też było dla mnie idealne..ale jelita to niee ;) /Scarlett

      Usuń
    3. Siemie lniane najlepszy pomysł na świecie ja pije codziennie nie ważne czy akurat mam biegunki czy zaparcia bo tworzy warstwę ochronną na jelitach i żołądku a u mnie przy WZJG najważniejsze żeby nie mieć kolejnych wrzodów poza tym witaminy, zdrowe tłuszcze i w ogóle cud miód i orzeszki xp ^^ na poczatku wszystko może troszkę szybciej podziałać ale wtedy np zmniejsz ilość i stopniowo dodawaj ;) Klaudia

      Usuń
    4. Ale na czczo je pijesz? Z ziarnami czy mielone? Gotujesz czy tylko zalewasz wrzatkiem? Ile dajesz lyzeczek na szklanke?

      Usuń
    5. Żle się wyraziłam w poprzednim poście ; ) Chodziło mi o to, że w moim przypadku siemię pomaga na żołądek ,a źle działa na biegunki-nie raz mi powoduje je.. ale co człowiek to inaczej, jednemu pomoże ,drugiemu nie/ Scarlett

      Usuń
  46. Bądz dobrej myśli. Dziś u mnie normalnie z kibelkiem, ale brzuch boli i boli....
    a żeby się zrelaksowac poszlam do po drodze ... szmateksu :) dzieciakom pokupowałam ciuchy, a i pogrzebałam, zawsze to jakoś rozladowuje mnie :)
    ja z kolei spróbuje zjesć makaron nitki z duszonym jabłkiem. Dzieciom gotuję pomidorową.

    Co do clostri to w szpitalu też miałam zielona biegunkę.... myslalam, że to z żelaza, które brałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy relaks dobry, ja tylko bałabym się wpadki w sklepie, ze do domu nie dolecę ;D mam duży psychiczny blok na tym tle, staram się nie odchodzić daleko od domu, do najbliższego sklepu jak już muszę, a jesli jade z mężem to od razu planujemy gdzie sa kibelki. strach pozostał we mnie.

      ja na kolację planuje drugie pól ryzu z jabłkiem uduszonym ;) hehe nawet menu nas zbliża ;D taki żarcik ;*

      zielona biegunka to znak tla bakteryjnego w jelitach, ogółem zakażenia bakteriami. clostri to bakteria- to ten trop skrócił moje męki po rozmowie z rodzinną i tak pojawił się pomysł zakaźnego, co mnie uratowało. Bo tak moja męka trwałaby dalej.
      żelazo to czarna kupa jak się nie mylę...ciemna w każdym razie, nie zielona-wodnista.(+ ewentualnie śluz i krew)

      Usuń
  47. :D a w ogóle to się zdrzemnęłam i teraz wstalam, w szpitalu uspiałam też zaraz po obiedzie.

    u mnie wszedzie blisko, gdzie się nie ruszę to blisko domu jestem :) mąż do tej pory nie może się przyzwyczaić. Planowalismy jechac razem do L. ale w mojej syt. to nie wiem czy w te wakacje dam radę.
    Tak własnie mocno sie dziwiłam , bo żelazo daje czarną barwę a ja mialam zieloną, ze też sie nikt w szpitalu nie zapytal o kolor i ten charakterystyczny smród...brrrr. No ale u mnie szybko wykryli w badaniu kału co mi jest więc nie meczylam sie tak jak Ty...

    a mam pytanie z innej beczki... z kregu Twojej profesji :) otóż od jakegos czasu farubuję w salonie włosy- fryzjer uzywa farby wella- ilekroć wracam kolorem farby do naturalnego koloru wlosow (szatynką jestem) tak mi się po mniej wiecej 3 mies rozjasniają same z siebie- z mycia i chyba ze słońca. Co to robić? a juz chyba mam dośc tego farbowania jak to tak wygląda... a wybieram jeden z najlepszych fryzjerow u siebie... hmmmm.

    mi też ryż zostal więc "zgapię" (jak to moja córka mówi:) od Ciebie pomysl na kolacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wella ma swietne farby, ale trwalymi cie farbuje czy tonujacymi? Bo tonujace sie zmywaja, szkoda ze nie znasz pelnej nazwy farby.

      Usuń
  48. mam nadzieję, ze znow sie nic nie zapchalo bo pisalam do Ciebie.
    a jak się cieszyłam ze od jutra zaczynam xifaxan, tak teraz... sie boje. Żeby znów mi sie nie pogorszyło od kolejnego antybiotyku. Masakra :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie poszlo, bo nie wiem o co chodzi? Czemu sie boisz? Xifaxan podobno calkiem niezle zwalcza clostridium a przy tym nie powoduje jej opornosci. Pamietaj o probiotykach do xify. Od siebie powiem, ze ja na xifaxanie czulam sie swietnie, jak bogini doslownie, szkoda ze sily stracilam tydzien po stosowaniu. Na ile dni masz xifaxan? Ja mialam tylko na 4 na doleczenie.

      Usuń
  49. a widze, ze te dwa posty już są takze ok. Fryzjer chyba miesza jedno z drugim, bo na początku używal te tonujace, ale nie kryły siwych. No ale i te tonujace i farba też bardzo mi sie rozjaśnia- z szatynki robie się blondynką.... az tak! wkurza mni to b o nie chcę takiego jasnego koloru
    No to pocieszylas mnie tym xifaxanem, ja już po prostu fiksuję z tych leków. I boje się zaczynac czegoś nowego, taki strach mnie naszedł nagle- czytalam to też sa skutki uboczne- bóle brzucha itp.
    mam brać 2*2 przez 7 dni

    OdpowiedzUsuń
  50. To ty masz jakos inaczej, ja mialam 3x1.
    Grunt zeby podzialalo.
    Nie boj sie, ja nie mialam zadnych ubocznych, a najgorzej balam sie o nerki-bo na wankomycynie nie moglam pierwsze kilka dni sie dobrze wysikac, takim waziutkim ciurkiem i mocno napieta musialam byc zeby poszlo, jakbym spuchla w srodku ;D na szczescie przeszlo, ale sprawdzali mi mocz w miedzyczasie.
    Takze nie boj sie.
    Kurcze jak nie wiesz jakich farb uzywa to nie podpowiem. Ale moze popros ns razem zeby robila tylko ta trwala, wtedy powinno byc dobrze, bo przeciez na niskim oksy na pewno ci robi, wiec nie powinno sie spierac bardzo i jasniec, mogloby sie ocieplac, rudziec polysk itp. Ale zeby blond?

    OdpowiedzUsuń
  51. Dzięki :) tez mi w szpitalu co jakis czas stukali w nerki, ale mi sie nic nie dzialo po wanko.
    a bo czytalam w ulotce że tez może być rzekomobloniaste po xifaxanie ....

    No niestety czy ja mam jakas strukturę wlosów, ze pod wplywem słońca sie tak kolor rozjasnia. Chce miec kolor wlosow jak najbadziej zbliżony do naturalnego- a tu mi sie takie cos robi.

    Jade po kolejne probiotyki do apteki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jak przy metronidazolu. Nie wiem dlaczego ale tak jest, ze one jednoczesnie moga leczyc i powodowac.
      Ja obciazona kamica nerek i czestymi zapaleniami pecherza, to wiesz, mogly byc cuda, na szczescie bylo ok.
      Jedz koniecznie, bez probiotykow nie ma co nawet zaczynac, ja nadal swoje biore po 2x dziennie.

      Usuń
  52. Przywiozlam zapasy, kuźwa jakie te leki wszystkie drogie. Majątek mozna stracić, uffff.
    mam nadzieję, że dam rade na xifaxanie... jakiś strach jednak we mnie drzemie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja policzyłam, że w zeszłym miesiącu poszło mi ponad 1000zl ;/ na lekarzy i leki.

      Usuń
  53. jak dziś, bunny? ja jednak w strachu przed xifaxanem.... jak brać najlepiej probiotyk- przed czy po antybiotyku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. probiotyk zawsze minimum 2 godz. po antybiotyku.

      Usuń
  54. bunny... jesteś?Piszę i piszę... wzięłam xifaxan.... zobaczymy.
    Co tam u Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie lipa ;( rano przy sniadaniu płakałam.
      maz zrobil mi 2 niewielkie kanapki z chleba z parowka i nie moglam tego zjesc. powoli, zapijajac herbata poszlo, dostalam nieziemskiej nadkwasnosci, az sline kwasna mialam, zoladek piekl i kłuł, juz sie balam najgorszego, ze bedzie biegunka. na szczescie nie, wzielam renie ale pomoglo na chwilke ;/
      a tych ipp-controloc nie chce brac i sie bronie.
      wzielam tez pierwsza dawke antydepresantu...ziolowe uspokajajace juz mi nie pomagaja.

      Usuń
    2. w kazdym razie podjelam decyzje ze odstawiam pieczywo ;/ moze dzis wieczor sprobuje banana troche zjesc.

      Usuń
  55. o rany... jedz w malych ilosciach. Wazne, że bez biegunki.
    Banana możesz zjeśc spokojnie- nic po nim mi nie było. Bylam na zakupach z dziecmi, ale ponosilam siaty i już cięzko na brzuchu. masakra z tym brzuszyskiem.

    ja mam antydepresant na noc, bo dziala uspakajajaco i nasennie. Sama też musisz myśleć
    pozytywnie (i kto to mowi), bo sam lek nie zdziała cudow jak się bedziesz negatywnie nastawiona.
    Trzymaj sie tego, i ciesz się drobnymi sprawami - nawet tym, że mimo wszystko coś zjadlaś, że biegunki nie ma. To juz jest coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie sie zdolowalam ;( bol jest okropny, to chyba cos sie na dwunastnicy dzieje, bo boli na czczo i kilka godzin po jedzeniu.
      oby nie wrzod jakis sie zrobil z tego przewleklego stanu zapalnego ;/
      ja mam taki antydepresant, ktorego musze juz brac codziennie w stalej porze i min.3 miesiace. nie mozna odstawiac bez lekarza...;/ powoli schodzi sie z dawki jesli chce sie zakonczyc leczenie.

      Usuń
  56. Dziewczyny nowy post pogadankowy robię, bo tu zaraz sie znow popsuje i pozjada nam posty.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane, wyświetlą się po mojej akceptacji.
Nie udzielam porad fryzjerskich!
Będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny ;*