poniedziałek, 7 października 2013

Post jubileuszowy 2mln wyświetleń i 50 faktów o mnie i moim życiu.

Wpis na wasze specjalne życzenie ;)
Do tego mamy małe święto na blogu, stuknęło nam 2mln wyświetleń.
Pokazywałam Wam już, że tego bloga czyta właściwie cały świat tutaj: KLIK!
W ciągu tego roku do czytelników dołączyła Korea i Argentyna, więc bardzo mi miło ;*
W ostatnie niecałe 9 miesięcy odwiedzinami nabiliście kolejny milion wyświetleń ;D
Liczba obserwatorów przez ten czas prawie się podwoiła.
Chcieliście poznać mnie jeszcze bliżej, no to proszę bardzo ;*

1. Moimi wymarzonymi/planowanymi zawodami były: policjantka ( odpadło jako pierwsze, ponieważ w liceum zakochałam się w obecnym mężu i nie zdecydowałam na wyjazd do szkoły do Szczytna), nauczycielka j. polskiego ( studia filologiczne przerwałam na 3 roku po praktykach w szkole podstawowej; nie widziałam siebie przez większą część życia uczącą dzieci ortografii, sprawdzającej dyktanda i wałkującej co roku te same lektury ;/), stylistka paznokci (zrealizowane, zawsze lubiłam zadbane pazurki i piękne kreatywne zdobienia), fryzjerka (zrealizowane, choć miało być tylko zabawą i towarzyszeniem mojemu mężowi w studium policealnym, a przerodziło się w pasję). Myślałam jeszcze o kosmetyce, jednak zapału zabrakło ;)

2. Jestem zodiakalną panną. Ma to ten plus, że do końca życia będę mogła mówić o sobie jako o pannie, nie tylko mężatce ;D i koleżanki-singielki już nie dopiekają ;)



3. Moimi ukochanymi kwiatami są: (cięte) róże czerwone, (doniczkowe) storczyki <3 Dawniej kwiaty w ogóle mnie nie interesowały, potrafiłam zmarnować nawet kaktusy, jednak z wiekiem znalazłam czas dla kwiatów i zaczęło mi zależeć na upiększaniu mieszkanka. Uwielbiam patrzeć na nie godzinami, bardzo mnie to odpręża...


4. Staram się być perfekcyjną Panią domu. Choć wielu rzeczy jeszcze nie potrafię (piec w piekarniku, bo go nie mam) do wszystkiego dochodziłam sama lub z pomocą blondyn/ciotek/męża itp., ponieważ dopóki mieszkałam w domu rodzinnym, do moich obowiązków należało tylko odkurzanie i robienie zakupów. Uwielbiam zajmować się domem, sprzątać ( byle systematycznie, bo np. po wstawieniu nowych okien to mi ręce od syfu opadły i prawie się rozpłakałam nie wiedząc od czego zacząć sprzątanie- nie wynieśliśmy mebli, nie było jak i wszystko kompletnie było zapylone), gotować. Ulubionymi zajęciami domowymi są dla mnie pranie i zmywanie.

5. Mam dobrze rozwiniętą intuicję, więc bez trudu wróżę z kart, zdarzają mi się przepowiadające sny (wtedy wiem, że w dany weekend zadzwoni do mnie tata) albo przewidywanie wydarzeń jakie w krótkim czasie nastąpią. Kiedyś tego "zmysłu" się bałam, dziś traktuję jak dar.


6. Ludzie traktują mnie jak powierniczkę- nie ma chyba osoby wśród znajomych/przyjaciół, która nie przyszłaby do mnie po radę, nie zwierzała mi się i liczyła na trzeźwe spojrzenie na sytuację/problem. Zawsze służę pomocą i bez owijania przedstawiam sprawę jak ja to widzę- druga osoba może wtedy wyciągnąć wnioski i albo się zgodzić, albo podjąć wyzwanie wg swojego zdania. Grunt, że problem nie wydaje się już tak wielki i "klapki spadają z oczu".

7. Jestem dobrą swatką ;) Zdarzyło mi się doprowadzić kilka par do małżeństwa oraz zapobiec ich rozstaniu.

8. Nie mam kompleksów, serio ;) i mówię o tym śmiało.

9. Może to nieskromne, ale uważam się za ładną i zadbaną kobietę- znam swoją wartość i chyba nic na świecie tego nie zmieni.

10. Nienawidzę chodzić w spodniach czy płaskich butach- czuję się wtedy anty-sexownie ;(

11. Mam lęk wysokości. Jako dziecko nie miałam i łaziłam po drzewach jak chłopak ;D

12. Moimi ukochanymi zwierzakami są psy i króliki ;)

13. W domu mam tylko 2 kubki, z których pije, taka mała mania...reszta "zastawy szklankowo-kubkowej" jest dla gości lub męża. I bardzo się złościłam, kiedy widziałam, że gość dostał mój kubek np. na napój cz herbatę. Dziś mąż wie, które kubki są "nietykalne".

14. W swoim własnym domu chcę mieć zastawę stołową w róże- kocham porcelanę w róże.


15. Nie mogłabym nosić krótkich włosów, o ile na innych kobietach mi się podobają, zwłaszcza te niegrzeczne fryzurki z pazurem, o tyle ja muszę mieć długie rozpuszczone włosy i już!

16. Nie widzę siebie w innym kolorze włosów niż jaśniutki popielaty albo różany blond, z ciemnych- tylko brąz czekoladowy. Moim ideałem był różany blond Joanny, niestety wycofany ;(


17. Zawsze mam porządek w szafkach z ubraniami/butami. Nie wyobrażam sobie włożyć coś nie tam, gdzie zaplanowałam albo zwinąć ciuchy w kłębek i rzucić byle gdzie.

18. Przywiązuję się do wszystkiego co moje- czy to buty, czy torebka, pies czy szminka ;D I popadam w zły humor, gdy rzecz, którą uwielbiałam ulega zniszczeniu/zgubieniu itp.

19. Jestem bardzo uporządkowaną i "planową" osobą- wszystko robię wg wymyślonego w głowie planu, wieczorem przed snem układam sobie listę rzeczy do wykonania ns dnia.

20. Jeśli chcecie mnie zabić wprowadźcie do mojego życia chaos ;D Sama zrobię sobie krzywdę...

21. Miłość do porządku i planu sprawia, że jestem osobą mało spontaniczną, co nie oznacza, że nudną i że czasem nie kusze się na coś totalnie szalonego czego inni by się nigdy po mnie nie spodziewali!

22. Uważam, że udany sex wiele załatwia w związku ;) Dla mnie to podstawa stworzenia udanego związku i sądzę, że bez tego żaden związek długo by nie przetrwał (przynajmniej mój).

23. Nie ma dla mnie tematów tabu! Uważam, że tylko towarzystwo może być nieodpowiednie ( zbyt zamknięte na rozmowę) albo alkoholu za mało by zacząć trudny temat.

24. Nigdy nie odbiłabym chłopaka/narzeczonego/męża innej kobiecie, którą znam czy to koleżanka, przyjaciółka, znajoma...Dla mnie "zajęty" oznacza nietykalny. I nigdy nie zwiazałabym się z facetem "z odzysku" np. po siostrze, koleżance itp. W moim pojęciu jeżeli od początku nie zaiskrzyło to nie będzie miłość. Tak samo nie uznaje "odgrzewanych kotletów"- raz zerwane= skończone i zapomniane.

25. Kobietami, które podziwiam są Martyna Wojciechowska i Ania Przybylska. Ania jest także moim ideałem kobiecego piękna.



26. Kompletnie nie interesuję się polityką, ważnym dla mnie jest tylko tyle, żeby zwykłym ludziom żyło się dobrze.

27. Jestem strasznie pamiętliwa.

28. Nie wybaczam zawodów. Kiedy ktoś mnie zawiedzie, skrzywdzi, urazi itp. już nigdy nie dostaje ode mnie "czystej" karty, uraza do niego pozostaje, jednak nie wypominam tego co mnie zabolało. Po prostu już nigdy mu nie zaufam.

29. Stawiam na szczerość w relacjach, nawet jeśli miałoby to być nieprzyjemne- wolę prawdę niż słodkie kłamstwa.

30. Nie trawię ludzi fałszywych, dwulicowych, hipokrytów, "graczy".

31. Wyznaje zasadę, że nie każdy musi mnie kochać i ja nie muszę każdego- lepiej mieć mniejsze grono przyjaciół za to prawdziwych, niż milion znajomych, którzy w razie twojej krzywdy nie kiwną palcem.

32. Kiedy kogoś nie lubię, a życie zmusza mnie do kontaktów z nim- zachowuję lodowatą klasę- dosłownie.

33. Wieczorne spacery z mężem i z psem...to mój wymarzony relaks.

34. Nie potrafiłabym skrzywdzić innego człowieka dla swoich korzyści, iść po trupach...nie mogłabym patrzeć na siebie w lustrze.

35. Jestem perfekcjonistką, jeśli coś robię chcę to robić najlepiej na świecie i nigdy nie jestem do końca zadowolona ze swojej pracy- to trochę wyjaławia człowieka ;/

36. Odprężam się oglądając ulubione seriale "brazylijskie"( Meksyk, Argentyna, Brazylia) w tv, codziennie tylko godzinka jest moja! Często na nich płacze, a mój mężuś się ze mnie nabija...ale wiem, że mnie za to kocha, że wzruszam się czytając książki, oglądając seriale/bajki dla dzieci itp.


37. Uwielbiam bransoletki typu charms, pandora. Mam obie i "zamieszczam" na nich ważne wydarzenia w postaci zawieszek/koralików.

38. Moim największym grzechem zdrowotnym jest kawa na śniadanie (w moim wypadku nałóg do tego stopnia, że bez porannej kawki mam zły dzień ;/) i jedzenie pierwszego posiłku późnym popołudniem/wieczorem.

39. Moim największym marzeniem jest stworzyć kochającą się rodzinę i prowadzić mały biznesik, gdy dzieci podrosną- jakiś przydomowy salonik osiedlowy, nic bardzo ambitnego, ale ja lubię spokojne, nudne życie. Życie rodzinne i szczęście mojej rodziny jest dla mnie ważniejsze niż samorealizacja i kariera, gotowa jestem być osobą scalającą rodzinę i tą "sprzątającą" byle widzieć miłość na twarzach domowników.

40. Z domu wyprowadziłam się w kłótni mając 20 lat i zamieszkałam z obecnym mężem na stancji. Z mamą nie utrzymywałam przez ponad rok kontaktu. To był chyba najtrudniejszy moment w moim życiu poza wyjazdem taty do USA i to chyba najbardziej mnie wzmocniło i sprawiło, że szybko dorosłam.

41. Moje ulubione perfumy to C-thru charming <3


42. Wierzę, że w życiu nic nie dzieje się bez powodu.

43. Jestem zdecydowanie roślinożerna, mięso i słodycze mogłyby dla mnie nie istnieć.

44. Moim ulubionym materiałem jest kaszmir, mam słabość do sweterków.

45. Nienawidzę braku szacunku w ludziach- czy to do innych ludzi, czy to do zwierząt, roślin...wszystkiego co istnieje, a czego człowiek nie potrafi stworzyć, a umie jedynie krzywdzić i niszczyć.

46. Nie odróżniam laptopów od notebooków itp. Nie umiem pojąć czym to się różni i dlaczego jedne są tak drogie, a inne można mieć za kilka stówek ;D wiem, że w grę wchodzą parametry ale co jeszcze? i gdybym potrzebowała sprzętu przenośnego tylko do pisania bloga, korzystania z neta, obejrzenia okazyjnie jakiegoś filmu to w co powinnam zainwestować?

47. Mam uczulenie na jady wielu żądlących owadów. Jak się zdarzy pech, to tylko karetka i kłucie w tyłek, bo idzie pręga ;/

48. Nie lubię podróżować, nie kręci mnie zwiedzanie; wiem, dziwna jestem. 100% domatorka.

49. Nigdy nie oceniam nikogo "z góry", nie kieruję się stereotypami. Oczywiście intuicja podpowiada mi co mogę się po poznawanej osobie spodziewać, ale to czas i zawężenie relacji weryfikuje moje odczucia.

50. Uważam, że kluczem do świetnej komunikacji jest rozmowa...więcej rozmów...tysiące przegadanych godzin ;D

I to by było na tyle. Strasznie ciężko było napisać tyle "faktów" o sobie. Mam nadzieję, że dałam Wam się trochę poznać ;)
Może znajdzie się wśród Was jakaś moja bratnia dusza?

Ps. To czego sobie życzymy na kolejny milion wyświetleń?

41 komentarzy:

  1. z tymi kubkami mam to samo ;D różowy kubek z kubusiem puchatkiem jest mój i nikt inny nie ma prawa go dotykać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje są w kwiaty, głównie róże ;)

      Usuń
    2. Ja też tak mam z kubkami;) moje są DUŻE;) przynajmniej 1,5x wieksze niż normalne:) gratuluję 2 'dużych baniek':) i oby tak dalej!!! To naprawde mile uczucie otworzyć Twoj blog i zobaczyc nowy post. Jeśli o zagranicy mowa to pozdrawiam z USA!
      Fuksja!

      Usuń
    3. a z ciekawosci gdzie jestes w usa? ;)

      Usuń
    4. NY. wczesniej samo NYC, potem troche tu,troche tam, ale w obrebie stanu. ale wracam niedlugo :))) buziaki Bunny!

      Usuń
  2. Gratuluję ci sukcesu blogowego ;*
    A teraz po kolei ;)
    1. Ja również studiowałam filologię, z tym, że angielską. Jednak przerwałam studia, gdy zaszłam w ciążę. W moim przypadku nie dało się pogodzić studiów z rodzicielstwem.
    2. Szczęściara z ciebie ;) A tak serio, to ja jestem lwem.
    3. Też kocham storczyki. A kocham je za ich urok. Mam ich już 14 ;)
    4. Być perfekcyjną panią domu to moje niedoścignione marzenie ;) Umiem i lubię piec i gotować. Jednak sprzątania szczerze nienawidzę ;/ Mycie podłóg to dla mnie katorga. Ale mus to mus. Wiem, że muszę dbać o czystość i porządek w naszym domu, i staram się jak mogę, żeby moim chłopakom było w nim przytulnie.
    5. Dla mnie to czarna magia, czyli, że nie mam o tym zielonego pojęcia ;)
    8 i 9. Szczęściara z ciebie. U mnie po ciąży różnie z tym bywa ;(
    10. A ja wręcz przeciwnie. Lubie i spodnie i sukienki, i płaskie buty i na obcasie.
    13. Też mam "swoje" kubki ;)
    22. Też tak uważam. Sex to podstawa udanego związki.
    25. Martyna Wojciechowska to kobieta, którą również i ja podziwiam. Mam kilka jej książek i uwielbiam jej programy. Ostatnio kupiłam synkowi jej dwie nowe książki, "Zwierzaki Świata" i "Dzieciaki Świata". Młody je uwielbia ;)
    28. Ja, niestety, jestem zbyt dobra i staram się ludziom wybaczać ich "błędy". A napisałam "niestety", gdyż kilka razy się na tym przejechałam.
    30, 31 i 34. Zgadzam się z tobą w 100%
    36. Ja jestem książkocholiczką. Kocham czytać, to mnie odpręża. Lubię czuć książkę w dłoniach ;)
    38. Ja za kawą nie przepadam i jej nie pijam. Jestem za to uzależniona od zielonej herbaty.
    39. Dla mnie również moja rodzina jest najważniejsza. Dla moich mężczyzn jestem w gotowa na największe poświęcenia.
    43. Kocham mięcho ;)

    Życzę sobie duuużo wpisów o farbach, kosmetykach i oczywiście o tobie ;)
    Pozdrawiam ankaa86

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę wiele podobieństw do mnie :) z 35 faktów mogłabym podpiąć pode mnie he he. Ja jestem zodiakalnym Rakiem. Gratuluję dwóch milionów pozdrawiam. Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądziłam, że znajdzie się kilka duszyczek nawet ;D ;*

      Usuń
  4. twój wymarzony komplet z porcelany prześladuje mnie od dziecka: u babci, mamy i cioci :)) wszystkim się podobał i kupowały hurtem

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha pewnie ogladasz teraz Nieposkromiona milosc na tv4? Czy nie? Bo ja takkk:D
    pierwsza moja telenowela byla Esmeralda na tvn, bylam wtedy w zerowce albo pierwszej klasie podst. :D
    W Nieposkromionej gra Esmeralda,ale juz stara i brzydka ;p
    Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! uwielbiam ten serial,bo bardzo podobaja mi sie główni bohaterowie- Kamila i Daniel vel Andres <3 kamila jest prześliczną kobietą i ma dosyć podobny charakterek do mnie ( oczywiscie chodzi mi o kreację filmową, jaka jest w życiu realnym nie wiem i sie zapewne nie dowiem).

      mój pierwszy serial to chyba była paloma na polsacie...oj dawno to bylo ;/

      Usuń
    2. A mnie Kamila jakos nieszczegolnie. Ake wlosy ma cudne, wiem zrobione ale mega pieknie sie ukladaja taki push up blyszzacy ahhh...
      Moim zdaniem jest wiele pieknych aktrek, czy to Analija, czy Elisa z poprzedniej telenoweli chocby... Tyle tgo bylo ze szok :D
      Palome tez ogladalam ;)
      Ola.

      Usuń
    3. przecudowne ma wlosy <3 zawsze podziwiam i myslę sobie na ile są podatne na ukladanie naturalnie a na ile to sukces po doskonałym strzyżeniu (?).

      Usuń
    4. Zbuntowany anioł z Natalią Oreiro-mój ulubiony :D
      Joanna.

      Usuń
    5. Ale fakt faktem-strzyzenie samo w sobie na pewno ma doskonale. Jak te wlosy sie cudnie ukladaja, dziela na rowne pasma przy kazdym ruchu a trzeba przyznac kobita rzuca glowa na prawo i lewo jak szalona a wlosy dalej w doskonalej formie jakby kazdy wlos byl oddzielnie dokladnie dopracowany. Dzis sie calowali wreszcie mmm;)))
      Ola.

      Usuń
    6. jak to dziś się całowali? tzn. w tym odcinku o 17 będzie czy chodzilo ci o powtorke rano? nie widzialam piatkowego odcinka, cholera ;/

      Usuń
    7. Wtedy jak Kamila w byrze ruszyla na koniu a gonil ja Andres i pod drzewem w strugach deszczu sie calowali a Andres jakze dzentelmensko uzyczyl jej swej kurteczki :D ja ogladan popoludniu. Ola.

      Usuń
  6. Ja-zodiakalna Ryba.Kiedyś wróżylam z kart ale zaprzestałam.Nauczyła mnie babcia :D.Potrafię przeczuć jak coś zlego ma się wydarzyć.Kocham zwierzatka wszelakie.Nie lubie wokol siebie falszywych ludzi,zawsze staram sie otaczac zyczliwymi.Przywiazuje sie do przedmiotow i osob.Moje ulubione kubki z ktorych pije to nietykalna swietosc.Domatorka.Wszystko ma swoje miejsce,balagan doprowadza mnie do rozpaczy i sklania do natychmiastowego dzialania.Umiem wybaczac ale nie potrafie zapomniec.Ilez to przegadanych godzin mam na swoim koncie to nie zlicze.Ilez powierzonych sekretow...Kocham mieciutkie sweterki.Nie oceniam ksiazki po okladce.A czym sie rozni laptop od notebooka to do konca zycia nie zrozumiem o co w tym wszystkim chodzi.Zreszta to nie jest mi potrzebne do szczescia.
    Uwielbiam konwalie i frezje za cudowny zapach.
    Joanna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję 2 milionów odwiedzin. Podobała mi się 50

    OdpowiedzUsuń
  8. haha, ja tez mam mój jedyny kubek i nikt nie moze go tknąć, a jak ja pije z czegos innego to mi nie smakuje :) ostatnio zdarzyla mi sie mała tragedia i ukochany kubek sie stlukl - szukam teraz godznego nastepcy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się nie zdarzyło stłuc ukochanego kubka, nie wiem jak bym to przeżyła ;D

      Usuń
  9. Droga bunny czy z polaczenia farb Alfaparf cube tj odcieni: 8NB ciepla natura + 8.31 pol na pol nie otrzymam zielonej mieszanki??:)Dorota

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Sporo punktów podzielam (perfekcyjna pani domu, prorocze sny, kubki). Jestem w szoku! Różnimy się tylko tym, że ja kocham podróże, nie lubię róż (chociaż zdarzają się wyjątki), nie płaczę na filmach i nadal mieszkam z rodzicami (chociaż już często chcę się wyprowadzić).

    Z innej beczki: wczoraj farbowałam Palette Deluxe 230. Jeżeli się zbyt szybko nie wypłucze to znalazłam swój ideał.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pokaż mi fotki, pokrewna duszyczko ;*

      Usuń
    2. Zmuszę mojego, żeby mi cyknął i podeślę :)

      Usuń
  11. Miło się to czytało :) Bardzo mi się podoba to, iż nie masz kompleksów, bo po co <3 A z mamą się pogodziłaś po tym pół roku milczenia i już jest dobrze, bo mnie to ciekawi? Zaskoczyło mnie Twoje domatorstwo na 100% :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponad roku milczenia...
      stopniowo godziłam się z mama, bardzo w tym pomagał mój tata(telefonicznie) oraz mój obecny mąż- bo on z moja mamą się odzywał cały czas ;P no i dziadek nas godzil...
      w koncu sie udało ale słowo przepraszam nie padło z żadnej strony- po prostu przeszłysmy z tym co było dalej, i więcej nie wracałyśmy do tematu dlaczego tak się stało.
      Dziś mamy doskonały kontakt- jak przyjaciółki- gadamy godzinami i o wszystkim. Zdecydowanie lepiej dogadujemy sie odkąd razem nie mieszkamy. mamy tak różne charaktery że życie pod jednym dachem gdy i ja dojrzałam byłoby piekłem...

      czyli jednak troche zaskoczyłam ;)

      Usuń
  12. do przeglądania blogów i pisania swoje i ewentualnie youtube polecam tablet. Dla mnie nie wchodzi to w grę, bo ciężko byłoby przerzucać zdjęcia z aparatu :) Dlatego mam smartfon z androidem (to prawie to samo tyle że mniejszy wyświetlasz ;)) i do tego netbook (mały laptop) i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze myslalam o tablecie tylko wlasnie to zrzucanie zdjec ;/
      a netbooki maja czytniki kart? albo wejscie usb( zeby dalo sie podpiac aparat na kablu)?

      Usuń
  13. Gratulacje :)) Mamy parę punktów wspólnych :) Główny to to że również nie lubię siebie w innym kolorze niż blond :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Piąteczka za parę podobne spojrzenie na wiele spraw ;*
    Już jasne czemu wiele Twoich rad odnośnie np. farb to strzał w dziesiątkę - intuicja :D

    A ja Ci życzę milion milionów wyświetleń, o! I żebyś nam zawsze tak trafnie doradzała :)

    Iga

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie szkoda ci bylo tego czasu, sily i pieniedzy wlozonych w studia zeby juz je dokonczyc i miec papier? Wiele osob tak robi ze jak juz poszlo to koncza mimo wszystko nawet jak wiedza ze w tym zawodzie nie beda pracowax bo zwyczajnie zal wlozonych pieniedzy nerwow i czasu. To niech chociaz juz ten papier bedzie.

    Nie jesz caly dzien? Pisalas ze nie lubisz jesc sama ale w pracy, z kolezankami?
    Ja za to lubie sama tzn sama z serialem ;)))
    Iwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda mi było jedynie czasu i zdrowia- 3 lata męki, a ponieważ jakieś 90% egz bylo ustne to potworny stres...a że ja bardzo źle reaguje na nadmiar stresu to kończyło się szpitalem...
      dzis nie żałuję nawet sekundy, że przerwałam studia.
      pieniędzy bardzo nie włożyłam, bo studiowałam dziennie- książki w większości z biblioteki albo xerówki...tylko ten czas- już nie wróci.

      jem najczęściej właśnie pierwszy raz oglądajac serial o 17, obiad z męzem, bo akurat z pracy wraca.
      w pracy nie ma totalnie czasu na przerwe na jedzenie- jeszcze jeżeli pracuję u koleżanki to najczęściej wciśnie mi jakiś kawalek ciasta do kawy, ale jeśli jestem na dojeździe u obcej mi osoby to dobrze jeśli dostanę herbate na kilka godzin pobytu...poza tym wszystko z językiem na brodzie, bo każdy się spieszy, tak jakbym ja sie nie spieszyla... a np. jedzenie czegoś gdy jestem cala zapylona pyłem z piłowania jest słabo przyjemne ;/ ale kocham moje zawody i bym ich nie zamieniła na inne. teraz i tak mam komfortowa sytuacje, że kiedy nie chce to nie pracuje i nikt nade mna nie stoi. ale złe nawyki żywieniowe utrwalone przez lata ciezko zmienic tak po prostu.

      kiedy pracowałam w salonie to było o tyle gorzej, ze przerwa na posiłek przysługiwała ale pod warunkiem, ze nie bylo czekajacej klientki. a mając pełny grafik jako jedyna osoba na dane stanowisko było logicznym, ze przerwy nie mam. i chorowac tez nie moglam.

      Usuń
  16. pkt 28 - jakby z moich ust wyjęte ! też lubię storczyki , mam swoje "prywatne i osobiste" kubki, miewam sny ,które tak jakby realizują się następnego dnia - czasami się tego boję. ah no i jestem Skorpionicą - nieufna, zimna i ze spojrzeniem królowej lodu , ale tylko dla tych kto jeszcze nie zasłużył na moją miłą ,ciepłą stronę i zaufanie :) Czego życzę sobie na blogu? Nie zmieniaj się , rób co robisz bo jesteś w tym świetna, jestem moim guru włosowym i dzięki Tobie, Twojemu blogowi jakiś czas temu postanowiłam porzucić kruczoczarny na rzecz bajecznego blondu :) u Ciebie znajdę wszystko co jest wypróbowane i przydatne dla moich włosów, ale nie tylko bo pazurki też są świetne ! :) wiele blondyneczek bez Twoich rad byłoby zagubione jak "owieczki bez pasterza" (jaka metafora mi się tu wkradła :D) w tym ja. Bądź sobą kochana ! Blondyny Cię potrzebują !
    Pozdrowionka, trzymaj się cieplutko ! :):* Gabi.

    Ps. Czekam z niecierpliwością na wpis o keratynowym prostowaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bunny serdecznie gratuluję tych 2mln!!! Bardzo lubię czytać Twojego bloga :D Jesteś rzeczowa, konkretna i gdy zobaczyłam ten wpis myślałam, że dłuugo się go będzie czytać.. (z braku czasu czytałam na 2 razy) a tu jak zawsze miłe zaskoczenie - Ciebie czyta się wspaniale i człowiek nawet na chwilkę się nie nudzi!! To chyba ta filologia przetrwała :p
    Na Twojego bloga wchodzę po kilka razy na dzień i chyba mi się to nie znudzi ;) Kiedyś pierwszą czynnością był FB, a teraz potrafię tydzień nie patrzeć.. Natomiast Twój blog stał się dla mnie codziennością i nie wyobrażam sobie bez niego żadnego dnia! Mój mąż, jak widzi mnie z komórką i wie, że przeglądam internet, to od razu - "co, Blond Bunny?" albo "piszesz do najlepszej przyjaciółki?"
    Bunny, dziękuję Ci, że jesteś!!!
    aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za takie miłe słowa ;* to dzięki takim osobom jak ty mam motor do dalszego pisania, bo wiem, że jest ktoś kto czeka na te moje wypocinki ;* jeśli są ciekawe, to bardzo się cieszę ;)

      Usuń
  18. Czekałam na ten post i w końcu się doczekałam.Niestety dopiero dziś mogę przegladać twojego bloga uff jaka ulga:-) Bunny dalszych sukcesów i kolejnych jubileuszów na blogu .Aby słuch o Tobie nie zaginął .Też lubię storczyki ,ale od kiedy się przeprowadziłam nie chcą mi kwitnąć ,a wcześniej kwitły jak szalone...Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy.Pozdrawiam cieplutko w ten chłodny dzień Eveline1000

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane, wyświetlą się po mojej akceptacji.
Nie udzielam porad fryzjerskich!
Będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny ;*