wtorek, 18 czerwca 2013

Warkocz Bunny, czyli fryzura na upały.

Od kilku dni upalnie, pogoda rozpieszcza...
U mnie zawsze nasila to kłopoty z długimi włosami ;/ Wszystkie posiadaczki na pewno to znają- miękka, ciężka "peleryna", która grzeje do niemożliwości...
Na ulicach obserwuję zatrzęsienie "koczków", tych niedbałych i tych wypracowanych, misternie upiętych. Osobiście nie znoszę siebie w upiętych do góry włosach (o ile nie jest to kucyk lub jego wariacja- typu włosy zebrane na czubku i dalej rozpuszczone kaskadą loków np.), czuję się wtedy jak sprzątaczka ;/
W upalne dni noszę więc warkocze- różne- te klasyczne, pojedyncze 3 splotowe, kłosy, 2 warkoczyki...i tylko to mnie ratuje przed śmiercią z przegrzania ;D
A tak na serio- ilekroć zbliża się sezon letni mam ochotę ostrzyc się na krótko, przynajmniej miałabym lżej.
Powstrzymuje mnie tylko wizja długich, gładziutkich i prostych włosów, jakie zawsze marzyłam by mieć (i nigdy nie będę miała ;P), zaciskam więc zęby i czekam na dni ciepłe, ale nie upalne, takie, gdy daje się swobodnie żyć.


A Wy macie jakieś sposoby na przetrwanie tego "letniego" piekiełka?




Ps. Po tych zdjęciach powoli zaczynam rozumieć dlaczego część bliskich mi osób nazywa mnie "Marusią" ;D

77 komentarzy:

  1. Uwielbiam plecionki. Co chwila wymyślam coraz trudniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie niestety porażka z tymi trudniejszymi jeśli chodzi o własnoręczne wykonanie na sobie- zaczynam mylić splot i się rozwala albo krzywo itp.
      komuś umiem zrobić, sobie nie do końca... i przy długich włosach ręce mdleją ;P

      Usuń
  2. Ja tak samo jak Ty wybrałam warkoczyk. Kiedyś strasznie go nie lubiłam, ale teraz to się zmieniło. Najbardziej lubię taki luźny idący na jeden z boków. Dobierany też jest fajny, ale sama niestety nie umiem go sobie zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś nie znosiłam jak mnie rodzice czesali do szkoły w warkoczyki ;D
      teraz lubię siebie w takiej romantycznej skromnej wersji ;)

      Usuń
  3. ale masz kite Bunny!
    chyba masz z natury grube włosy, ja odkąd rozjasniam o długosci moge pomarzyć..

    PS>Jutro przyjdą do mnie Kolestony.Dam Ci znać za miesiac czy zrudział-oby nie:)

    Pozdrawiam cieplutko;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jest kita ;d
      ostrzyżone na tępo/na prosto, to jak się je próbuje na siłę związać ciasno to od razu końcówka jak szczotka/pędzel ;D
      nigdy nie będą mysim ogonkiem- nie są cieniowane i nie są rzadkie...
      włoski mam cieniutkie, ale gęste mega ;D
      szybka jesteś z tymi kolestonami, chyba się podobały efekty na blogu ;*

      Usuń
    2. nie widziałam Cię w związanych do tej pory, nie sądziłam ,ze masz taką grubą kitę.Aż dziw bierze,ze przy mocno rozjaśnianych włosach można mieć takie gęste, długie i zadbane włosiska.Wizytówkę jako fryzjerka no i jako kobieta oczywiście, masz imponującą.

      Legenda głosi,ze ja tez miałam kiedys geste włosy...(tez własniu cienkie ale geste, tak mi fryzjerka mówiła ale to bylo jeszcze w ogolniaku:))

      o Kolestonach czytalam tez i inne recenzje i kazda blondzia twierdzi ,ze nie rudzieje wiec dla mnie byłby to strzał w 10tke, bo włosy w 3kolorach mi się nie widzą..

      :))

      Usuń
    3. można mieć gęste włosy nawet rozjaśniając, jeśli ma się genetycznie geste włosy.
      przecież farba ich nie przerzedza ;] a jesliby wypadały po farbie to znak... że trzeba zmienic ja na inna ;)

      daj koniecznie znac jak po kolestonie ;*

      Usuń
  4. zrób sobie hipsterskiego koka :v

    ej wyglądasz pięknie w spiętych włosach , widzę Cię tak pierwszy raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co to hipsterski kok???
      wez podeslij na fejsa ;D

      dziękuję ;*
      mimo to wolę rozpuszczone ;)

      Usuń
    2. wiadomo. masz świadomość, że w danym momencie każdy widzi jakie są piękne.

      Usuń
    3. hehe nie podpuszczaj mnie

      Usuń
    4. no ale co ;D wysłałem na fb zdjęcia

      Usuń
    5. widzialam ;D ale...nic specjalnego ;/ liczylam na jakies WOW a tu...codzienność na mieście o_o

      Usuń
    6. no mówię hipsterskie są xD modne u młodzieży

      Usuń
  5. Ja bym chciała, żeby mnie ktoś czesał w dobierańce, ale nie mogę znaleźć ofiary, która to potrafi :-(
    Warkocz FEST! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiteczko jak sie czujesz,jak znosisz ciąże ? pozdrawiam Joa :)

      Usuń
    2. Andy, biorę Cię od razu! Akurat dziś byś mi się mocno przydał :-D zapraszam zatem do Trójmiasta :-D


      Joa, dziękuję :-) raz lepiej, raz troszkę gorzej. Trochę mdłości, trochę haftowania, ale trzeba zacisnąć zęby i przeczekać :-) mam nadzieję, że po porodzie synuś będzie łaskawszy dla mamusi :-)

      Usuń
    3. jak bedzie córa to ja wygrałam, kitka pamiętaj! ;D

      Usuń
    4. Jak mdłości i wymioty to dziecko inteligentne-tak mawiała moja babcia :D-więc głowa do góry,Kitko :D

      ps.dziewczynki są takie słodkie i te kokardki i sukieneczki...:D Joanna.

      Usuń
  6. ja chodzę w kokach codziennie, niezaleznie od pogody ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też kocham koki, zwłaszcza te wysokie, z dodatkiem kokardy lub kwiatka na przykład :D Ale warkoczem też nie pogardzę - jest niezastąpiony do ciężkich ćwiczeń (kucyk "bije" po plecach jak bat, a kok się rozpada:P)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie warkocz jeszcze nie wygląda - cieniowanie+za krótkie, ale za to robię wysokiego niby-koczka, a krótsze włoski z boku zaplatam w 2 nieduże warkoczyki i podpinam - tak czuję się ostatnio bardzo dobrze, tym bardziej, że mam znów grzywkę bo lubię chociaż trochę twarzy zasłonić ;) Ostatnio też zrobiłam niedbałego niskiego koczka po lewej stronie i bardzo korzystnie w nim wyglądałam, a przynajmniej tak mi się wydaje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to skomplikowaną robisz fryzurę ;)
      ja to zawsze na chybcika- rozczesać- zostawić, albo ewentualnie zrobić niedbały kucyk/warkocz i biegiem dalej ;P
      grzywki kocham <3 w każdej wersji ;3
      pokaż na blogu swoje fryzurki ;*

      Usuń
    2. Gdybym miała dłuższe albo równe włosy to byłoby mi łatwiej, a tak muszę kombinować póki są krótkie ;) A z grzywką to powinnam się chyba urodzić bo jak po roku zapuszczania ścięłam to poczułam się jakbym odzyskała kawałek siebie ;) Na serio jak zobaczyłam się w lustrze to byłam w szoku że tyle chodziłam bez grzywki skoro tak mi dobrze i wizualnie i psychicznie ;)
      Wersja z warkoczykami jest pomocna, bo jeśli nie mam czasu na zmuszenie włosów do kręcenia i tylko na szybko suszę to mam puszek i dziwnie wyglądają takie kosmyki, które nie sięgają do kitki/koczka, więc robię warkoczyki żeby nie wyglądać jak pudel ;) Zdjęcia tego ostatniego koczka mam, ale nie przy sobie ;) Może niedługo się pochwalę na blogu i podrzucę Ci linka :*

      Usuń
    3. już cie obserwuje nie musisz linkowac ;)

      Usuń
  9. a ja jak obciełam włosy (mieszkając jeszcze w atenach) myslalam,ze będzie lżej i mniej upalnie, a tu niespodzianka, bo krótsze włosy jeszcze bardziej 'leżały' na karku i było jeszcze cieplej niż wczesniej ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej bez takich...to by była ostateczność ;d albo na zapałkę ;X

      Usuń
    2. ŁYSA ! wtedy wiatr wieje i chłodno w głowę :D

      Usuń
    3. moj tz tak gada ;D jak ma za dlugie wlosy a'la latynoski kochanek to łazi za mna żeby go ostrzyc bo mu sie mózg przegrzewa ;P

      Usuń
  10. świetne masz te włosy, strasznie gęste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, ale gęstość czasem przeklinam- z kokami jeszcze ten problem że musiałabym podpiąc kilkunastoma spinkami żeby sie trzymało, bo ciężkie cholerstwo opada ;/
      kucyk wysoki tez opada i noszę zwykle niski...

      także przerzedzone piórka źle, ale taka plera też niedobrze ;/

      Usuń
  11. Bunny jak ładnie Ci w warkoczu :) ja jak miałam długie to lubiłam kucyki lub koczki, ale takie luźne, bo ja pyza i w ulizanych włosach wyglądam strasznie. Oczami wyobraźni widzę Ciebie w dobieranym na skos :)
    AnaBelle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;* może kiedys pokażę się Wam w dobieranym ;)

      Usuń
  12. Tak, tak, warkocz to najlepszy sposób na długie włosy latem... ja najczęściej robię francuza, a czasem kucyka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój warkocz robi wrażenie :)

    Ja na zazwyczaj rozpuszczone lub wszelkiego rodzaju warkocze, kłosy, dobierańce... Czasami kitkę, rzedziej - kok.

    Stała czytelniczka (pierwszy raz komentująca) Laura

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam serdecznie ujawniającą się czytelniczkę ;*

      Usuń
    2. Również witam :)

      Czy byłabyś zainteresowana relacją z ratowania żółtych kłaków Joanną Srebrny Pył a następnie Palette Delux Diamentowy Blond? Zauważyłam, że nie masz recenzji tych farb na blogu a ja przetestowałam je na sobie i obfotografowałam z każdej strony :)

      Laura

      Usuń
    3. jasne! prześlij mi fotorelacje z opisem wrażeń podczas i po koloryzacji ;*
      jeśli masz bloga to mogę cie podlinkowac ;)

      Usuń
    4. Dziś się tym zajmę. Nie bloguję :)

      Usuń
    5. więc czekam na materiały, z góry dzięki ;*

      Usuń
    6. Wysłane. Mam nadzieję, że mail dojdzie bez problemu :)

      Usuń
    7. dostalam @ i odpisalam ;*

      Usuń
  14. Ooo, moja ulubiona fryzura, na wiejską dziewoję :D Piękny warkol i Ty, Marusiu, świetnie w nim wyglądasz :) Ja na upały też warkocz albo jakiś koczek (mały, ciasny, na czubku głowy, w sam raz dla osoby złośliwej jak Mała Mi). Sama nieraz mam ochotę ściąć włosy, ale no właśnie, bardzo lubię siebie z blond warkoczem, dla mnie to jedyna fryzura, która może zastąpić rozpuszczone włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiejską nie wiejską, klasyka! ot co! ;)

      Usuń
  15. ja dzisiaj umieralam z wlosami;/
    dywan przyklejony do plecow, grzywka przyklejona do czola...no koszmar;/
    dlatego zawsze mam w torebce gumke lub klamre do wlosow i zazwyczaj robie "cebule" na czubku glowy, bo nawet kitka klei mi sie do plecow...blee.
    No i rozpoczął sie sezon na czestsze mycie wlosow...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się wszelkie cebule nie trzymają chyba że ciasno skręce z 2-3 gumkami. a to juz psuje efekt i wazy kilogramy ;/ łeb opada...
      na mycie nie ma rady, jak się przepocą to trzeba myć.

      Usuń
  16. Jezu, jaki długi, gruby warkocz :o Jak Ty to robisz, że Twoje włosy mimo rozjaśniania są wciąż takie gęste? Moje się trochę przerzedziły...
    Mimo, że mam włosy ledwie do ramion to i tak grzeją w kark. Niedbały koczek rządzi ;D
    Lenka

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja polecam warkocz dobierany na bok... czyli wiecie , zaczynacie z jednej strony głowy , i kończycie po skosie z drugiej strony.. ;) Dla mnie to najlepsza fryzura na lato , a zarazem bardzo elegancka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strasznie mi się podoba taki warkocz, ale niestety nie umiem go sobie sama zrobić :(

      Usuń
    2. Żanett - to bardzo proste! :) Dużo tutoriali jest w internecie , ale ja nawet z tego nie korzystałam. Zobaczyłam , poszłam do domu , wzięłam , sporóbowałam i się udało!

      Usuń
    3. hehe wiesz, to chyba jednak trzeba mieć troszkę zdolności manualnych ;) A u mnie niestety dwie lewe ręce :D

      Usuń
  18. Bunny pięknie się prezentujesz w tym warkoczu :D
    Ja na upały najbardziej lubię mocny uliz do tyłu i albo kitka albo warkocz (tylko żeby mieć ładnie ulizane włosy muszę psiknąć trochę lakierem albo żelem w sprayu).
    Bardzo lubię warkocze i plecionki - czasem coś wymyślę ale przy Twoim gąszczu wcale się nie dziwię, że jest Ci ciężko coś sobie wypleść :P Zazdroszczę Ci tych włosisków!!! :D
    Bunny zastanawiam się nad maską Seboradin regenerującą.. Warto??
    Pozdrawiam! aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz skład? podrzuc to zobacze co to warte ;)

      Usuń
    2. http://allegro.pl/seboradin-maska-przeciw-wypadaniu-wlosow-150ml-i3320565319.html - myślę o niej czy na wakacje by się nie przydała..
      Pozdrawiam! aga

      Usuń
    3. oczywiście nie to wkleiłam - chodzi mi o tą regenerującą http://allegro.pl/seboradin-maska-regenerujaca-wlosy-150ml-7212-i3323162904.html
      aga

      Usuń
    4. opis jest niezly ale jak ze skladem to niewiadomo...sprobowac mozna, ona jako regenerujaca moze robic tępe wlosy wiec po zmyciu jeszcze lekka odzywke do splukiwania na sekunde i bedzie super.

      Usuń
    5. widziałam kiedyś skład, jest naprawdę dobry, też mam w planach ją kupić :)

      Usuń
    6. no to aga bierz ja smialo ;)

      Usuń
    7. dzięki kobietki :D

      Usuń
  19. Jestes jeszcze kochana? troche bym cie jeszcze pomeczyla ale tak zeby nie zasmiecac ci:) dziekuje za wiadomosc dzisiejsza na meila. Chcialam jeszce odnoscie proporcji wiesz mowilysmy jak polaczymy dwie to pol na pol i 2azy tyle oxy a jak wybiore sama jednna to mamy rozrobic zgodnie z zaleceniem w instrukcji? przepraszam dla ciebie to sa glupotki ale chce dobrze pania co bedzie mi klasc przygotowac bo jak zaczna one same kombinowac to rozumiesz ilon77

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy bedziesz uzywac jednej farby czy 2och to i tak dajesz 2 x wiecej oksydantu niz masz farby/farb w ml ;)

      Usuń
  20. ok na forum tez odczytalam i dziekuje za tak wyczerpujaca odpowiedz teraz to nawet ja zrozumialam :) jeszcze o malaksie wspomimalas tz zamiast przeciagania farby po calosc jest malaks a tak tylko odrost farba c a za jakis czas znow zrobic malaks to fajnie:) a tak na marginesie gratulacje z okazji zblizajacego sie slubu i takich grubych wloskow sie nigdy nie doczekam:/ chyba ze dopinki kupie ilon77

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak juz sie ma farbe idealna i potem robi sie tylko odrosty to juz bajka ;) wlosy rosna jak szalone i wiekszych klopotow nie ma- tylko wkurzajacy odrost ;)

      Usuń
  21. A ja na lato kitke wysoko upieta lubie lub wlasnie koczka wysoko upietego ale z takimi wloskami jak bunny dopiero bym sobie poszalala:) ilon77

    OdpowiedzUsuń
  22. W końcu się pozbyłaś grzywki. Nareszcie. Od razu lepiej wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam grzywke nadal ;] tylko tutaj jest zebrana do gory.

      Usuń
  23. Boziu Bunny ale Ty masz grube włoski.Ja mogę tylko o takich pomarzyć Eveline1000

    OdpowiedzUsuń
  24. Oo jak ładnie Ci bez grzywki! I jakie masz grube warkoczysko ;) Cudnie!

    Nina

    OdpowiedzUsuń
  25. Proszę,proszę...wyrazy uznania-zawsze uważałam że warkocze najpiękniej wygladają wykonane na gęstych włosach :D Wtedy widać ich piękno :D
    Joanna.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są moderowane, wyświetlą się po mojej akceptacji.
Nie udzielam porad fryzjerskich!
Będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny ;*