czwartek, 16 lipca 2015

Lakier Rimmel 270 Sweet Retreat

Dziś o lakierze, który w ostatnim czasie bardzo mnie zawiódł ;(
Miałam już swoich ulubieńców od Rimmela, sęk w tym, że były to kolory intensywne lub ciemne/dobrze napigmentowane i kryjące- fuksja, granat, fiolet.
Tym razem skusiłam się na kolor z nowej serii Rita Ora i lipa.
Może problem w tym, że obecnie wybrałam dla siebie jasny, pastelowy róż? Kolory jasne, pastele, nude zwykle mają troszkę gorsze krycie, ale żeby do tego stopnia? Nałożyłam na pazurki 2 dosyć grube warstwy i opanowała mnie wściekłość jak to możliwe, żeby tak piękny kolor zostawiał koszmarne smugi, do tego przez godzinę zastygł jedynie do konsystencji gumy?
Wielki zawód, więc nową serię już sobie odpuszczę ;(
Lubicie nowego Rimmela? Macie ulubieńców?