Po zapowiedzianej długiej przerwie, powolutku wracam do swojego "normalnego" życia.
Dziękuję Wam za wszystkie @, pw, smsy, komentarze wspierające mnie i dodające mi energii i wiary w to, że będzie dobrze i że ze wszystkim sobie poradzę ;* Tak się stało i teraz czuję szczęście i dumę.
Czuję się silniejsza i jeszcze pewniejsza siebie (o zgrozo ;D). Mogę spokojnie znów iść do przodu nie bojąc się obejrzeć za siebie.
Swój powrót pieczętuję wpisem pazurkowym.
Absolutnie zakochana w hologramach Eveline pozwoliłam sobie na kolejne kolorki i inne kosmetyki tej marki (obecnie w fazie testów, ale mam już hity!).
Lakier 410- to "brudny" róż albo inaczej...róż pudrowy przełamany fioletem z wielokolorowym holograficznym pyłem. Jak nigdy starałam się zdjęciami oddać 100% koloru; dzięki temu, że dzień był słoneczny udało się! Na pazurkach mam 2 warstwy plus top-wysuszacz z Miss Sporty.
Tak skromnie na początek ;) Ale strzeżcie się! WRÓCIŁAM!






