wtorek, 30 czerwca 2015

Maska Kallos Algae i obecna pielęgnacja włosów

Jak wiecie w moim życiu ostatnio ciągle coś się dzieje, nie mam więc tyle czasu na dbanie o siebie ile bym chciała. Do tego zmiana warunków mieszkalnych dołożyła swoje- wilgotność w domu to około 60-70%, inna woda itp.
Efekty pojawiły się momentalnie- włosy stały się bardzo suche, końcówki zaczęły łamać i rozdwajać (już podcięte). Powrócił problem z rozczesywaniem- poplątane, suche włosy, więc wyrywanie co rano garści mimo dobrych szczotek.
Zaczęłam plan naprawczy.
Po pierwsze zmiana mocno oczyszczających szamponów na delikatniejsze. I mycie odżywką.
Po drugie zmiana odżywek na maski. RÓŻNE i DUŻO.
Po trzecie usunięcie zniszczeń- to już odhaczone.

Chwilę zajęło mi zgłębienie obecnych tendencji na rynku fryzjerskim, odwiedziłam kilka zaprzyjaźnionych hurtowni. Do domu wróciłam zadowolona, bo trochę masek kupiłam i wcale nie zapłaciłam wielkiej sumy. Możecie się cieszyć, bo będzie trochę recenzji w najbliższym czasie ;)

Dziś o Kallos Algae.
Jest to ciekawa maska nawilżająca.
Przyznaję, że mocno musiałam się nad nią zastanowić i bałam się jej. Moje suche i zniszczone rozjaśnianiem włosy źle reagują na większość protein (ta maska ich nie zawiera), ale i na większość kosmetyków nawilżających.
Pomyślałam jednak, patrząc na skład, że nawet jeżeli włosy nie będą po tej masce do końca ładne, to najważniejsze, że ma poprawić się ich kondycja, a nad efektem wizualnym popracuję inaczej.
Maska zawiera silikony i ekstrakty roślinne: olej z oliwek, ekstrakty z morszczyna pęcherzykowatego, laminarii mikronizowanej, spiruliny, czerwonych i brunatnych alg (algi i glony).
Milczeniem pominę opis maski przez producenta i ilość literówek na etykiecie

 ale wrzucam fotki, więc możecie się pośmiać
+ konsystencja maski- biały krem
+ zapach neutralny- lekko oliwkowy, nie wyczuwam na włosach po wyschnięciu (to lubię)
+ cena/pojemność ok. 15zł/1l
+ nawilża włosy
+ zmiękcza
+ nadaje włosom piękny połysk
+ ułatwia rozczesywanie

+/- jest lekka, nie dociąża końcówek, taka "maska-odżywka"

-  dobę od mycia włosy są spuszone! Po nocy ulegają wygładzeniu (moje włosy właśnie tak reagują na produkty nawilżające)
- sama nie jest w stanie "naprawić" nam włosów, jest zbyt słaba
- nie zawsze radzi sobie z końcówkami (dalej suche, spuszone)

Nie umiałabym jednoznacznie powiedzieć czy ta maska jest dobra czy zła. Jako jedynej maseczki do pielęgnacji bym jej nie poleciła. Jako uzupełnienie tak, raczej na co dzień ze względu na lekkość.
Spróbuję jeszcze umyć nią włosy i wtedy dopiszę swoje odczucia.
Osoby o naturalnych, niezniszczonych i prostych włosach powinna zachwycić.






A jaka jest Wasza opinia o tej masce?


66 komentarzy:

  1. Ja obecnie stosuje kallos keratin.Bardzo lubie ta maske:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety się jej obawiam przez keratyne ;/

      Usuń
  2. Lubię maski Kallosa, tej akurat na nie miałam, ale Karite jest ok.
    Jak zwykle muszę napisać coś z innej beczki :-P... Chyba jeszcze nie pisałam, że trafiłam na Twojego bloga niedawno i myślę, że to jakiś cud, w końcu mogę korzystać z porad fachowca. Wysłałam już maila z prośbą o pomoc w przywracaniu moich włosów do normalności ;-) cierpliwie czekam. Czuję, że mi pomożesz i już się cieszę :-D naprawdę cieszę się, że tu trafiłam. Będę stałą czytelniczką, pozdrawiam Cię gorąco :-*
    P.s. Patrząc na Twoje zdjęcie odnoszę wrażenie, że Cię skądś znam. Pracowałaś kiedyś w Wielkopolsce, w powiecie średzkim? Chyba oszalałabym ze szczęścia gdybyś pracowała blisko mnie :-D
    Aniela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anielo nie mam twojego maila???
      Ostatnio wszystko juz odpisałam... Wyslij jeszcze raz.
      Jestem z lubelskiego, także na pewno się nie mialysmy okazji spotkać ;)

      Usuń
    2. Może wiadomość jest w folderze spam? Tytuł to zdesperowana, a mój adres o bardzo karmelowej nazwie :-)

      Usuń
    3. ok, mam zaraz odpisze ;)

      Usuń
  3. Czy możesz nam zdradzić jaki delikatny szampon stosujesz, ponieważ pamiętam jak niejednokrotnie pisałaś, że szampony bez sls nie domywają Ci włosów. Jestem mega ciekawa bo zawsze miałam ten sam problem z tymi delikatnymi szamponami, z drugiej strony jednak kuszą, ponieważ w silniejszych szamponach upatruję przyczynę przesuszu na długości :/ Naprawdę cuduję z tymi włosami, odżywki, maski, a co rano po przebudzeniu i po powrocie z pracy mam na karku jeden wielki kołtun... :( Cami86

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura Siberica Loves Estonia. Nowa limitka, to szampon regenerujacy do skory wrazliwej. Nie ma SLS ani silikonow, barwników itp. Świetnie się pieni i jest tak delikatny, ze moglabym myć nim włosy codziennie bez obawy o szopę jakby mnie piorun trzasnal ;D jednak nie mam takiej potrzeby, bo mogę nim myć co 3-4 dni a włosy się nie przetluszczaja. Super jest tez to, ze skora nie swedzi. Wart tych 20zl. I domywa skore, jednak włosy po umyciu sa gladkie i łatwo się rozczesuja po byle jakiej odżywce/masce.
      Będę robić mu szersza recenzje niebawem ;)
      Naprawdę jest super! Myje na zmianę nim i odzywka Joanna naturia, a raz na 2 tygodnie szamponem Neutral.
      Sprobuj, ale jestem pewna ze będziesz zadowolona!

      Usuń
  4. Ooo, tej jeszcze nie miałam :D Bardzo lubię keratynową (ale ja keratynę akurat bardzo lubię), pomarańczowa, do włosów farbowanych, też jest ok. Wczoraj kupiłam Omegę i Banana, bo nie mogłam się zdecydować, a u mnie w domu maski do włosów są zużywane w tempie błyskawicznym. Jestem przed pierwszymi testami, cieszę się jak dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje włosy sa dla mnie zagadka, czasem pisalas ze suche a proteiny lubią ;)
      Jak widać nie ma reguły.
      To tak jak ja, gdy wrocilam do domu z zapasem masek, az robilam wyliczanke, która pierwsza użyć ;D zupełnie nie wiem, czemu porzucilam profesjonalne maski na rzecz sklepowych odzywek, z którymi ciągle cos było nie tak ( choć mam tez ukochana idealna odzywke, ktora zawsze jest w pogotowiu na większe wyjścia).
      Omega jest emolientowa? A banana?
      Ciekawa jestem twojej opinii ;*

      Usuń
    2. Są suche, u mnie to rodzinne, większość osób ma falowane, suche, puszyste włosy :) Z protein lubię keratynę, po innych nie widzę żadnej różnicy. Jeśli chodzi o maski/odżywki to polecane przez Ciebie produkty sprawdzały się i u mnie. A opisywałaś już tę odżywkę czy to jakaś nowość? Ta bananowa też jest emolientowa, z dodatkiem witamin. Dam Ci znać jak trochę ich poużywam :)

      Usuń
    3. Coz wlosy falowane/krecone wpisane maja w swoje istnienie suchosc.
      Musimy sie przyzwyczaic ;)
      Nie wiem czy opisywalam, ale to dove color.

      Usuń
  5. Nie jestem za Kallosami. To takie duże nic, odżywka na poślizg i nic więcej.
    Nie mówię że wszyscy, ale większość dziewczyn kupuje z oszczędności duże maski typu kallos, które nie dostarczają raczej wiele włosom, przy czym zużywają ogromne ich ilości bo skoro maski jest dużo, to czemu nie nakładać jej więcej :D
    Zdecydowanie wole w tej samej lub podobnej cenie maskę o pojemności 200ml o lepszym działaniu, a nakładać jej mniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej nie jestem, chociaż nie zamykam się na markę i co jakis czas daję szansę. Czasem jestem bardzo pozytywnie zaskakiwana ;)
      Loreal i schwarzkopf ostatnio mnie zawiodły, więc uznałam że czas na zmiany.
      To prawda, że jeżeli ktos po kallosie oczekuje cudu a liczy na taniochę to może się sparzyć. Zwłaszcza osoby o naprawdę zniszczonych włosach.
      A ze więcej jej nakładaja to dlatego, że kallos momentalnie się spłukuje i nie czuc go na mokrych włosach, chyba ze da się np. wielkosć łyżki stołowej ;P

      Usuń
    2. loreala nie śledzę ale ze schwarzkopfa jestem zadowolony

      Usuń
  6. Hej, może mogłabyś mi doradzić. Mam włosy jasne blond między 9, a 10, ale jakieś 7 cm od czubka głowy część włosów jest biała - fryzjerka robiąc mi odrost po rozjaśniaczu nałożyła tam bardzo jasną farbę. Chciałabym to wyrównać, czy może lepiej tego nie ruszać bo włosy tam są mocno zniszczone. Pozdrawiam ! Lola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli włosy sa mocno zniszczone to nie ruszać, bo jak sie ukrusza przy skorze to bedzie malo zabawne.
      Ale zawsze mozesz sprobowac przyciemnic farba bez amoniaku, poltrwala zeby tylko ten kolor wyrownac.

      Usuń
  7. Szczerzę nie znoszę masek kallosa i omijam szerokim łukiem, mleczna ma okropny duszący zapach, włosy ładne jeden dzień na drugi okropna szopa i puch. Keartynowa no nawet ale pupki nie urywa ;) Wole dołożyć 10-15 zł więcej na maskę Dolce Anti Age i wiem co kupuje i wiem że działa <3 :)

    Co nie zmienia faktu, że moim włosom coś jest ostatnio, suche na wiór, mimo olei, masek raczej oleistych bądź tych nawilżających i raz czasem proteinki. Powinno być okej a są jakieś takie blee :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie lubie kosmetykow o mocnych, duszacych zapachach ;/ od razu boli mnie głowa od nich...
      mialam to przy dolce latte.
      Niedlugo beda wpisy o dolce ;) bo jednak do nich jestem mocno przywiazana ;)
      Moze wina szamponu, że za mocny? a moze za duzo włosom dajesz i maja dosyc.

      Usuń
  8. Ciekwe, choć niestety moje włosy wymagają mocnych masek.
    Ciekawe, że u Ciebie po rozjaśnianiu proteinowe maski itp się nie sprawdzają - u mnie jest wręcz przeciwnie, natomiast olejki kompletnie moim włosom nie pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od zawsze tak mialam, jak proteiny- to na jeden raz doslownie, potem stóg siana ;D
      z olejkami tez nie mam łatwo, jak dotad tylko migdałowy mi pasował w kosmetykach tak naprawde w 100%. Chociaz po karite tez zle nie jest...

      Usuń
  9. Aaaa jak miło znów tu wrócić i czytać Twoje posty Bunny!!! Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bunny z nieba mi spadasz:*Jaką jeszcze maskę nawilżającą mogłabyś mi polecić?Eveline1000

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dość dobrze nawilzajacych to maski yellow sa niezłe.

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć bo już mi się kończą maski i muszę kupić jakąś .To ją wypróbuję.Na allegro jest dostępna?Eveline1000

      Usuń
    3. Wpisz sobie alfaparf yellow hydrate ;) super jest!

      Usuń
    4. Dziękuję Bunny :*Eveline1000

      Usuń
  11. Bunny, czy ten sposob czyszczenia szczotek jaki opisalas ostatnio nadaje sie tez do szczotek z dzikiem lub takich z drewnianymi kolcami? Alkohol nie wysuszy wlosia ani nie zniszczy drewna? Tak wgl to jak fryzjerzy czyszcza szczotki? :)
    Chcialam jeszcze dopytac o szczotke rossmanowska-jej igly sa dla mnie ciut za twarde, czy jest jakis sposob by je zmiekczyc?Probowalam odzywka, jednak na plastik nic nie dalo
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadaje się, bo tak się właśnie czyści szczotki, tyle ze sprayem do szybkiej dezynfekcji.
      Jeśli alkohol wysuszy lekko włos to można go potem nawilzyc, ale alkohol tak szybko paruje ze watpie.
      Plastiku nie zmiekczysz ;D z czasem może się wyrobić, będzie elastyczniejsza.

      Usuń
  12. Pamiętam, że kiedyś bardzo lubiłaś maski dolce-od siebie mogłabym polecić Ci dolce banana-naprawdę fajny efekt:) w ogóle mimo,że mam włosy naturalne, nie niszczę ich (od jakiegoś czasu tylko suszarka z jonizacją i chłodnym nawiewem), to od ucha w górę okropnie się puszą i są naprawdę suche-a skóra głowy się przetłuszcza i wymaga mycia codziennie lub maksymalnie co 2 dni..i co tu robić z takimi kłakami? Paradoksalnie, to końcówki są w lepszym stanie niż góra włosów:(

    Pozdrawiam,L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie banana czeka na testy <3
      Super wiedzieć ze jest dobra, zobaczymy jak zareaguja moje włosy.
      Prawdopodobnie zmiana szamponu by wystarczyła, nie wiem jakiego uzywasz, ale jesli nie pasuje to może wzmagac przetluszczanie jako reakcje obronna skory a do tego wysuszac i puszyc włosy.

      Usuń
    2. Bunny - no właśnie używałam bardzo róznych szamponów - dziecice (Pinio, Johnsons, Bambi, babydream) nie domywały, albo nie domywały i robiły masakryczny matowy puch, ziołowe i proste (familijny zwykły, pokrzywyowy, z rzepą) - o dziwo nawet, nawet, po kilku myciach włosy lekkie i lśniące - cóż kiedy, po kilkunastu myciach masakrycznie suche od góry, glisskury - masakra. Najmniej puszą i chyba najbardziej służa mi Timotei, Dove i Wella. Czaje się jeszcze na fructisy, bo pięknie pachną:) A co myślisz o fryzjerskich typu chantal, lady spa albo artego zy seliar? (Na droższe i tak mnie nie stać..).Zauważyłam, że najbardziej włosy przetłuszczają mi się przy skroniach i że nie ważne, jakiego szamponu użyję, to przy skroniach jest i tak tłusto. Inne, te drogeryjne przyjamniej nie przesuszają tak góry i wierzchu. Lepiej i ze skórą głowy i w włosami unasady bylo, jak nakładałam biovaxa pomarańczowego i to na skórę głowy, ale nie wiem, czy nie zaszkodzę tym sobie?
      No i ostatnio w akcie desperacji "naolejowałam je", ale nie zwykłaym olejem (miałam podobne doświadczenia do Ciebie - zwłaszcza po loeju lnianym - pasza na kłakach!), tylko u nasady i na całą długość nałożyłąm maskę (banana właśnie) i puchu prawie nie było. Przyszło mi to do głowy, bo na olejku dove i bonacure jest włąsnie taki sposób - ja akurat miałam pod ręką chantala.
      Pamiętam jednak, jak pisałas o ZOMO :P, że przez maskę przed myciem można narobić sobie więcej szkody niż pożytu. Myślisz, że z olejkiem fryzjerskim jest to samo?
      Wybacz, że tak męczę, tylko ta jedna, jedyna sprawa mnie tak nurtuje...a mam już dość porad z niesprawdzonych źródeł, które zniszczyły mi włosy...
      Pozdrawiam, L:)

      Usuń
    3. To chyba mamy podobne skory glowy ;) ja dove nie moge, ale welle czy timotei dobrze znosze, tylko po paru myciach przyklap.
      U mnie często bywa podobnie jak u ciebie, więc stosuje szampony zamiennie- np. raz pinio, raz siberica, raz mycie odzywka.
      Fructisy to juz nie jest to co dawniej, teraz okropnie wysuszaja koncowki choc wlosy przy skorze ładnie się układają.
      Ja osobiscie nie moge stosowac szamponow fryzjerskich co mycie, bo zaraz swedzi mnie glowa. Maja zbyt bogate sklady. Ale mozesz sprobowac. Uwazaj tylko, bo wlosy myte tak ciagle moga byc z czasem obciazone.
      Mysle ze ten olejek mozesz wcierac przed myciem, nie ma zadnych przeciwskazan, tylko staraj sie nie na skore glowy.
      Biovaxy chyba mozna nakladac na skore, tak mi coś świta...
      Jak masz susz od skory to za mocny szampon uzywasz albo za czesto myjesz wlosy..
      Z tymi szamponami to w ogole porazka, odkryc ten jedyny to jak wygrac w totka ;/ choc jak pisalam, uzywam teraz jakis czas ciagle siberiki i to cud, ze ani razu nie zaswedziala mnie glowa! takze moze bede miala ideal...w koncu.

      Usuń
    4. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, zainteresuję sie sibericą:) A włosy - masz rację za często/mocno, ale cóż, kiedy skóra głowy tak potrzebuje i dlatego, choć niby nie mają się od czego niszczyć, to samo tak częste mycie wysusza:( Miłego dnia:*
      L.

      Usuń
  13. Ogolem ja lubie maski Kallosa ,bo zawsze uzywam ich jako szybki zamiennik odzywki po myciu ,nakladam na maksymalnie 5-10 minut i wlosy mam takie ,jakie chce, na tyle ,ile wymagam od takiego krotkiego czasu trzymania :) Mialam crema all latte- ta na poczatku byla cudowna, pozniej juz tak nie dzialala i uwazalam, by nie przeproteinowac, mialam kallos silk (ta rozowa) ,ona byla super az do denka :D Pozniej zamienilam na kallos keratin (efekt podobny do rozowej ,ale dla mnie slabszy i wiadomo, proteiny ,wiec tez ostroznie ja stosowalam;p) ,przyszedl czas na kallos banana- na poczatku zapach mnie urzekl, pozniej draznil, zuzylam do polowy, a moje wlosy zaczely wygladac jakos gorzej, zaczely sie bardziej lamac..nie orientuje sie ,czy ma w skladzie proteiny ,ale slyszalam, ze podobno tak ,wiec na razie odstawilam ja i przerzucilam sie na kallos cherry ,ktorej zapach bardzo mi sie podoba :) Efekt na wlosach w sumie tez, dziala lepiej od kallosa bananowego :) Do tego kallos blueberry (fioletowy) czeka w zapasie :D Czaje sie tez wlasnie na ta Algae :D Jestem wiec kalloso-maniaczka! :D Ale najlepsza chyba jednak ta silk i cherry, jak na razie najbardziej lubia ja moje wlosy ,zobaczymy co bedzie dalej :) Musze tez dodac, ze ostatnio testowalam slynnego Biovax'a ta nowa wersje glamour caviar i jakos dobrze moje wlosy jej nie przyjely, zawsze sa jakies szorstkie po niej , a nawet wydaja sie przesuszone, nie wiem tez, czy ma proteiny w skladzie w kazdym razie chwilowo zrezygnowalam z uzywania jej, mimo ,ze czytalam mase pozytywnych recenzji cdn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej stosuje maski "na krótko", max 5 minut bo zwyczajnie nie mam czasu siedzieć z takimi cieknącymi włosami.
      Planuję sprobowac SILK bo moje wlosy jedynie na proteiny jedwabiu reagują znosnie.
      Cherry też kusi ;) Jesli masz blueberry i cię zachwyci ( bo mnie tak), to algae piet jej nie siega niestety, więc raczej odradzam w takim przypadku.
      Ja biovwaxa nie lubie, jedynie ta do zniszczonych wlosow moze byc...
      No to po twoim zachwycie bede musiala jeszcze sprobowac cherry i silk ;3 kusicielko!

      Usuń
    2. Dobrze wiedziec :) W takim razie nie bede sie brala za Algae, jak Blueberry mi przypadnie do gustu :) Na razie cherry swietnie sie sprawdza na moje klaczki i ta upalna pogode ,w sumie jako jedyna maska teraz mi pomaga :P Mam nadzieje, ze Tobie tez sie spodoba :D /Scarlett Alice

      Usuń
    3. Bunny. niestety w skłazie Kallosa Silk nie ma w ogóle protein jedwabiu :(

      Usuń
    4. a sericin? to proteina jedwabiu ;)

      Usuń
    5. A to nie wiedziałam :) szukałam hydrolized silk :)

      Usuń
  14. a tak poza tym jak sie czujesz? juz lepiej? u mnie niezbyt, bo nie wiadomo czy nie bede musiala powtarzac kolonoskopii, silne boole brzucha i krwawienie :< Badania z kalu sa koniecznoscia. Ale musze Ci powiedziec cos dziwnego, mialam tez angine, dostalam lek biseptol wlasnie na nia ,przy nim podobno sporo osob ma biegunki, a ja...nagla poprawa? po 2 dniach stosowania przestalam miec bole, potem zalatwialam sie 1 raz dziennie normalnie cale 3 dni! Przestalam brac biseptol, biegunki znow. Do biseptolu bralam tez enterol. Napisalam do lekarza na internecie, ze mialam poprawe po biseptolu, odpisal mi jakie badani powinnam wedlug niego zrobic, bo moge byc po prostu zle zdiagnozowana. Moge wejsc we wrzodziejace zapalenie jelita grubego, albo mam po prostu SIBO ,czyli przerost flory z jelita grubego w jelicie cienkim i ,ze najbardziej za tym przemawia fakt, ze zle sie czuje po probiotykach, a przeciez po nich powinno byc lepiej. Ja po jakimkolwiek probiotyku innym niz enterol mam straszne biegunki, a poprawa po antybiotyku moze swiadczyc ,ze wybijajac ta flore z cienkiego nastapila zmiana na lepsze. Na pewno od srody lece z badaniami kolejnymi ze wzgledu na pogorszenie sie objawow, do matury nie podeszlam, nie wiem ,czy Ci mowilam :) Szkole ukonczylam mimo wszystko z dobrymi ocenami i ...99% frekwencja! Co jest dziwne :D Ale trzeba przyznac, ze nie raz to bylo kosztem zdrowia..taka presje na siebie nalozylam. Podjelam decyzje o nauce zaocznej w szkole policealnej na kierunku uslugi kosmetyczne przez 2 lata :) Mialam troche problemow z dostaniem zaswiadczenia, ze moge wykonywac i uczyc sie w zawodzie, ale ostatecznie uratowaly mnie moje badania krwi z lutego :D Wiec od 1 wrzesnia ucze sie na kosmetyczke :) A pozniej mysle nad innymi kierunkami np. masazystka ,albo dietetyka, dietetyka sie bardzo zainteresowalam, chcialam zaczac od niej ,ale w mojej szkole nie ma obecnego kierunku. Kolejny plus, moja szkola policealna jest...5-10 minut drogi od naszego miejsca zamieszkania! :D Mieszkam z chlopakiem juz calkowicie na swoim ,po pol roku mieszkania u niego z jego rodzina-wreszcie samodzielnosc! Obowiazkow wiecej ,ale i tak o wiele lepiej mi ze swiadomoscia bycia na swoim :) Stresy...dalej sa,poniewaz moja najlepsza babcia ma guzy na tarczycy i raka, mama klopoty zdrowotne, kontakty z mama lepsze niz kiedykolwiek ,przeprowadzka dobrze nam zrobila, mimo ,ze zdrowie sie nie poprawilo szukam ciagle sposobow na te jelita i biegunki. Ssam olej kokosowy na czczo, pije ciepla wode z cytryna, miodem akacjowym (podobno super dziala na jelita) , i imbirem tez na czczo, potem jem posilki, wieczorami pije miete, sprobuje z rumiankiem, zamienilam olej zwykly na kokosowy organiczny ,nierafinowany, zimnotloczony, zaczelam cwiczyc intensywniej (jelita sie nie ciesza, bo wiadomo taniec brzucha tez je zbyt pobudza, ale mi lepiej jak sobie pocwicze, to redukuje stres, no i przytylam (przy biegunkach, co dziwne) ,wazylam 50 kg, obecnie 56.8 wazylam w tamta niedziele, wiec znow wrocilam do diety) i co najwazniejsze..mysle nad wprowadzeniem oleju z konopii, u nas w Polsce dostepny jest bez thc, z firmy oleofarm ,naczytalam sie o pozytywnych skutkach dzialania takiego oleju na jelita, wiec bede eksperymentowac, probowalas kiedys takiego oleju? Bardzo na niego licze :) / Scarlett Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się czuję bardzo dobrze, normalnie.
      Jak krwawienie to będziesz niestety musiala ;(
      To moze byc SIBo ale ja bym drazyla, bo na pewno jest cos jeszcze! SIBO krwawien nie zrobi...
      Podejrzewam, ze ono maskuje ci wlasciwa chorobe.
      Szkoda ze nie podeszlas, trzeba bylo sprobowac chociaz, a moze by sie udalo? ;)
      Fajny zawod wybralas, nie jest jakis bardzo ciezki, najwazniejsze zebys lubila swoja prace.
      Super ze poszliscie na swoje, moim zdaniem mlodzi ludzie powinni mieszkac oddzielnie, zeby uniknac psucia swojego zwiazku przez osoby trzecie.
      U mnie jest inna sytuacja- moj organizm od zawsze mial problem z trawieniem i wchlanianiem tluszczu, wiec wszelkie oleje czy tluszcze zwierzece ja musze doslownie dawkowac kropelke bo bym z wc nie wyszla ;/ stad moja niechec do fast foodu i niezdrowego jedzenia, potwornie mi szkodzi po prostu...

      Usuń
    2. Krwawienia mialam tylko 3 razy, 2 razy przed pierwsza kolonoskopia, co panikowalam ,ze to pewnie rak (zawsze sie tego boje), i jelito bylo super czyste na oko ,wiec to krwawienie podobno wedlug lekarza bylo z ciaglych biegunek i podraznienia okolic odbytu,ktore wywoluja ciagle biegunki. Teraz byl kolejny raz, obecnie nie zauwazam juz krwawien, ale nie ma co zapeszac. Wczoraj dostalam skierowanie do gastrologa na nfz -.- a w rozpoznaniu mam wpisane 'podejrzenie choroby Crohna' :( Oby to nie byl wcale ani Crohn, ani wzjg, bo wtedy to juz cale zycie sie z tym bede uzerac, a tak to przynajmniej gdzies tam mam nadzieje, ze moze bedzie ok. Poza tym na wlasna reke (bo na nfz terminy za 4-6 miesiecy..) mam zamiar zrobic badanie kalprotyktyny w kale - podobno idealnie pokazuje stan zapalny w jelitach, jesli wyjdzie zawyzona, to juz od kolonoskopii nie uciekne, ale tez prywatnie, wiec powoli czekam na rente i odkladam pieniadze, tak jak mowilam w moim szpitalu nie chca mnie uspic do badania ,a ja sie tak nie dam :D musze miec narkoze! :D ... Nie podeszlam ,ale to bardziej wlasnie przez to ,ze nienajlepiej sie czulam. Mialam miec 4 dni pod rzad, a nie moglam 4, czy 5 dni pod rzad jesc stoperanow. Oj tak, mieszkanie na swoim sporo zmienia, jak wczesniej, gdy mieszkalismy osobno ,czy z jego rodzina byl troche u nas kryzys, tak teraz wreszcie zaczynamy naprawiac wszystko i jest nam o wiele lepiej, mniej sie klocimy ,choc czasami osoby 3 dalej probuja sie wtracac, no ale na pewno jest duzo lepiej jak sie zyje osobno :) Ja juz tego oleju kokosowego nawet nie jem, po prostu go ssam :D Skoro juz biore stoperany gdy gdzies ide i ten caly Asamax ,to chce odtruc organizm. Kupilam sobie tez sok aloesowy w aptece o dosc dobrym skladzie nazywa sie Vigana sok aloesowy czy jakos tak i bede jeszcze z nim eksperymentowac :P /Scarlett Alice

      Usuń
    3. Rak tak szybko sie nie robi. Jesli mialas czysto w kolonkach to masz spokoj na 5-10 lat.
      ja tez mialam crohna kilka razy podejrzanego i jak dotad jak widac nic z tego!
      Nie dawaj sie szprycowac lekami ani wmawiac sobie choroby dopoki nie masz tego wykazanego badaniami na papierze! Lekarze czesto jak nie wiedza jak leczyc to lecza jak crohna, byle objawy przeszly, a przeciez sterydy nie sa obojetne- wiem co mowie, mnie tez tak poleczyli a mialam c diff!

      Usuń
    4. No to dobrze wiedziec :D
      Bylam szprycowana Asamaxem, odstawilam no i co... chyba jednak jest podobnie jak go bralam. Poza tym jesli to cos bakteryjnego to asamax tylko usuwa komorki zapalne od bakterii ,a jak one by tam byly.. to to taka syzyfowa praca.
      Dlatego juz nie bede sie tym szprycowac chyba ,ze bede miala czarno na bialym Crohna. Ciezko jest byc dobrze zdiagnozowanym... :< A na C diff tez bede badana z kalu :D Oczywiscie na wlasna reke ,bo jak inaczej XD/Scarlett Alice

      Usuń
    5. No niestety, większość badan dla nas ważnych trzeba robić samemu i płacić ;/

      Usuń
  15. No i tez musze Ci to powiedziec, bo jestem Ci w pewien sposob wdzieczna :) Kiedys ,gdy z Toba pisalam o swoich obawach na 3 rok liceum, jak to bedzie, jak dam rade, odpisalas mi ,ze poradze sobie, ale bedzie mi tylko ciezej niz innym- zawsze, gdy bylo mi ciezko przypominaly mi sie te slowa i motywowaly mnie do dzialania :) Tak obijaly mi sie w glowie i wracaly praktycznie zawsze. Najbardziej prawdziwe. Dalam rade! :D Moze z reszta rzeczy ,jak los pozwoli ,to tez sobie poradze. Chcialabym... / Scarlett Alice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poradzisz sobie ze wszystkim, powolutku na spokojnie, wszelkie problemy mina ;) Cieszy mnie, ze moglam ci pomoc, wesprzec, wazne w zyciu zebys spotykala takich ludzi, co beda ci dawac energie a nie ja zabierac- takich unikaj.

      Usuń
    2. Wlasnie odsunelam sie od wszystkich ludzi, ktorzy mnie dolowali i odbierali energie, albo o zgrozo- narzekali jak to sie zle czuja tylko przy temperaturze 37, ktora mieli 1 dzien, ja mam 37.2 dzien w dzien, taka moja uroda, albo wlasnie ten stan zapalny, a umniejszali moje problemy ,bo przeciez co to biegunki..'ja tez mam raz na jakis czas'- i nikt nie widzial roznicy raz na jakis czas,a codziennie czasami z wc nie wychodzic ;) Znalazlam oprocz mojego chlopaka 2 bliskich mi osob. Moja przyjaciolke i przyjaciela, i choc jeszcze niepewnie o nich tak mowie, bo wiadomo ,nieufna jestem pomimo ponad 2 lat znajomosci, to widze, ze oni mnie akceptuja zupelnie cala. Akceptuja ,ze nie chodze na imprezy, ze nie moge czesto sie spotykac (sami wychodza raz na jakis czas z domu :D), nie maja o to pretensji i kiedy sie zalamuje juz ta choroba , czy mam pogorszenie to wspieraja mnie. Moja przyjaciolka wiedziala od poczatku- chociaz mowilam jej ostroznie czym ta choroba sie u mnie objawia, a mojemu przyjacielowi powiedzialam wszystko dopiero niedawno. Owszem, wiedzial ,ze na cos tam choruje i widzial nie raz jak wychodzilam z klasy bo zle sie czulam, ale nie wiedzial dokladnie co mi bylo. Wrecz wybuchlam wiadomo, balam sie ,ze ucieknie gdy powiem 'hej, mam praktycznie codziennie biegunki, czasami krwiste ,praktycznie spedzam zycie w toalecie' ,latwiej mowilo mi sie to przyjaciolce, ale jakos samo tak wyszlo ,ze kiedys umowilismy sie na piwo trojka, przyjaciolka musiala isc wczesniej ,a przyjaciel rozmawial ze mna i rozmawial ,w koncu wkroczyl na temat uczuc (tu troche skomplikowana sytuacja ,kiedy w koncu znalazlam przyjaciela, on sie we mnie zakochal, przynajmniej tak mi mowi, twierdzi, ze ciezko mu sie ze mna tylko przyjaznic, ale ze chce) , to ja jak to ja- po alko rozwiniety jezyk i szczerosc wieksza niz zwykle (alkohol podbija mi cechy ktore mam na codzien) wyjechalam mu tekstem ,ze nic o mnie nie wie tak naprawde, wiec na pewno mnie nie kocha, zdaje mu sie itd. On drazyl, wiec mu powiedzialam 'bo widzisz, mam biegunki, codziennie praktycznie, na tym to polega. Ohyda, nie? Nie umialbys ze mna byc, zycie ze mna nie jest bajka, nie wiesz ile moj chlopak jezdzil ze mna po lekarzach i jak tragicznie wygladalam gdy trzymal mi wlosy nad kiblem, a ja wymiotowalam i skrecalo mnie w jelitach. Poza tym kiedys mocno sie balam ,ze nie zdaze. Watpie, zebys byl wyrozumialy jak on, gdybym narobila w gacie przy Tobie smialbys sie, bo tak ,to sie moze kiedys zdarzyc i sie tego ciagle boje' -uwierz ,bylam pewna ,ze ucieknie :D Sama nie wiem jak bym zareagowala po takich tekstach :D A on stwierdzil ,ze nie i ze nie wie czemu ja mysle, ze on ma zamiar uciekac. hm, wiekszosc moich 'przyjaciol 'wczesniejszych po tym jak im mowilam dokladnie wlasnie uciekala ;) Z jednej strony sie ciesze- bo wciaz przy mnie jest. Z drugiej- obawiam sie, bo skoro mnie kocha. A kocha podobno od 2 lat, to boje sie, co bedzie dalej. Powiedzialam mu kiedys ,zeby sie zastnowil czy on przyjazni sie ze mna, bo mnie kocha, czy dlatego ze chce tez sie przyjaznic, ze moze jak znajdzie dziewczyne kiedys to nie bedzie juz naszej przyjazni i on powiedzial ,ze bedzie. Mysle, ze to pokaze tylko czas. Wiadomo -ciesze sie bo wreszcie mam to ,co chcialam. Chlopaka, ktory jest wsparciem i przyjaciol ktorych znalalam ,gdy przestalam szukac :) jest jednak troche prawdy w tym ,ze gdy przestaniemy za czyms latac, damy sobie spokoj -samo sie pojawi. Wiec przestane latac za wyzdrowieniem ,to stanie sie samo :D haha :D Milego dnia, Bunny! :* mnie jutro czeka morfologia i bede sie dowiadywac ile kosztuja te badania z kalu, oby ceny mnie nie zmiotly z powierzchni ziemi :D

      Usuń
    3. Oj zdrowie to tak samo nie przychodzi, chociaż w moim wypadku troche jednak tak- jak lekarze przestają we mnie ingerowac, nie psują mnie lekami, to jak widać jestem zdrowa ;)
      To cudownie, że wreszcie spotkalas właściwych ludzi na swojej drodze. Na innych szkoda czasu.
      A jednym z najwiekszych testow na prawdziwosc relacji czy to przyjazni, czy milosci sa wlasnie nasze choroby, niepowodzenia, porazki, upadki.
      Jesli ktos wtedy cie opuszcza, to zwyczajnie nie byl ciebie wart ;) Ja jak placilam za badania w sanepidzie to cos kolo 200zl mi wyszlo.
      Warto byc z bliskimi szczerym i niczego nie zatajac- ja tez jestem na co dzien szczera i bezposrednia, natomiast nie moge zbytnio dogadac sie z ludzmi ktorzy opowiadaja bajki albo wszystko zatajaja, byle sie wybielic. Uwazam ze prawda zawsze wychodzi na jaw.
      A przyjaciel jeszcze moze ci sie kiedys w zyciu przydac ;) Jak sie zakocha naprawde, to bedzie wiedzial, ze toba byl zauroczony- tak sadzę. Chociaz kto wie, moze masz to wielkie szczescie byc kochana przez 2 mezczyzn i od twojej madrosci bedzie zalezec jak potocza sie wasze relacje ;*

      Usuń
    4. Hej! Dzialo i dzieje sie u mnie dosc sporo... tak jak pisalam mialam robiona morfologie i co...rozszalala mi sie krew totalnie, wszystkie parametry pelnej morfologii albo zanizone, albo niektore zawyzone, oszalec mozna. Dowiedzialam sie, ze mam byc badana w kierunku bialaczki ,albo anemi zlosliwej, swiat mi sie zawalil...dzisiaj z kolei uslyszalam, ze bialaczka raczej wykluczona, ze to prawdopodobnie ostra anemia, ale badania badz co badz musze powtorzyc. Paradoksalnie ob w normie i crp tez idealne...Enzymy watroby, trzustki w normie, nerki dzialaja dobrze. Tylko ta krew... wpadlam w panike ,od razu zaczelam czytac ,co dalej, zaczelam pic pokrzywe ,bo przeciez krwiotworcza i dobra na anemie, mam zamiar jesc watrobke w niedlugim czasie. Jest tez opcja, ze wyniki z krwi mogly wyjsc falszywe, bo poszlam na nie po 6 dniach okresu. Tzn w 6 dniu juz nie krwawilam, ale mimo wszystko podobno po tych 5 dniach okresu mogly wlasnie parametry wyjsc niskie, bo w koncu tracimy krew. Podobno niektore parametry mogla alergia zawyzyc ,wiec dostalam znow leki na alergie i mam brac. Badania kalu planuje robic w srode, jesli tylko pieniadze dzis wplyna na konto. I to nie koniec, lekarka stwierdzila, ze moja tarczyca tez ma za duze wahania ,a ze babci wykryli raka tarczycy i mama tez ma jakies nieprawidlowosci w niej ,to dala mi skierowanie na usg tarczycy, w miedzyczasie robic bede 23 lipca usg brzucha kontrolne i szczerze padam juz z tego wszystkiego. Sa wakacje, a ja od jednego lekarza do drugiego...badania ciagle i nerwy ; / Ale pocieszam sie, ze teraz zrobie wszystkie badania i musze juz miec pelna diagnoze. Oprocz tych osob poznalam tez dwie dziewczyny co tez maja problemy z jelitami, kontakt mamy idealny, wspolne tematy :D Wczoraj mnie nawet odwiedzily, nazywamy sie Jelitówki :D i smiejemy sie z tego :D Przyjaciel to chyba nawet przy tym podejrzeniu bialaczki myslal nad tym czy nie byc dawca, bo pytal mnie co zrobic ,zeby przeszczepic szpik kostny. Ale stresu i strachu mialam, jeszcze snil mi sie tata ,ktory nie zyje, jak mowil do mnie ,ze zanim zrobie wszystkie badania to sie PRZEPROWADZIMY. Potem jakis piekny ogrod... ech, wole jak mi sie nic nie sni...
      Ja teraz wielka nadzieje klade w ziolach...leki tyle czasu nie dawaly efektu ,a ziola moze dadza rade... ziola, soki aloesowe i inne takie :) /Scarlett Alice

      Usuń
    5. Niedobrze ze poszlas po okresie, faktycznie wtedy może wychodzić anemia, ale skoro jest duża to i normalnie pewnie ja masz i trzeba cos z tym zrobić szybko. Jedz tez sporo buraków i sałaty.
      Zioła na ciężkie choroby nie pomogą, nie wylecza ale mogą wspomóc.
      Przy okazji tarczycy pros o badania z krwi do pełnej diagnostyki typu TSH.

      Usuń
    6. Wlasnie w lutym zadnej anemii ani nieprawidlowosci nie mialam. Zobaczymy ,jak mi wyjda badania w przyszla srode. Obecnie tak jak pisalam pije czystek ,oraz pokrzywe. Skierowanie na usg tarczycy dostalam wlasnie przez to ,ze z krwi mialam robiony juz panel tsh, ft3 i ft4,po czym lekarka mi stwierdzila ,ze zbyt wielkie wahania sa. No nic, zobaczymy co bedzie dalej. Wszyscy mi mowia, zeby byc dobrej mysli etc, czasami idzie mi to lepiej ,czasami gorzej no ale wiadomo ,na pewne rzeczy wplywu nie mamy. Tata mojego faceta pierwsze co powiedzial, jak sie dowiedzial ,ze krew mi zle wyszla to czy nie mialam czasem okresu podczas tych badan, wiec chcialabym ,zeby to bylo od tego../Scarlett Alice

      Usuń
  16. Jak się cieszę, że wróciłaś! ;) Mam nadzieję, że już nam nie znikniesz!
    Miałaś może do czynienia z szamponami Joanny z tej serii niby profesjonalnej? Wiem, że lubiłaś odżywki z serii natura i z apteczki babuni jako odżywki do mycia, ja lubiłam szampony z tej serii, ale kusi mnie ananasowy zapach tego profesjonalnego, mogłabyś rzucić okiem na skład czy nie jest przypadkiem za chemiczny albo jakiś wyjątkowo mocny?

    Składniki produktu:
    Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate, Cocoamidopropyl Betaine, Cocoamide DEA, Soyamide DEA, Cocoamidopropylamine Oxide, Polyquaternium-7, Glycosphingolipids, Glycol Distearate, Laureth-10, Cocoamide MEA, Citric Acid, Disodium EDTA, Sodium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl:19140

    Co do kallosów to tej maski nie miałam :) Używałam mlecznej i czekoladowej (okropny czekoladopodobny zapach, którego nie zniosłam! nie działała też jakoś szczególnie) teraz czaję się na bananową, oczywiście ze względu na zapach ;) Pozdrawiam. Ana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam i niestety ale ten ananasowy/kokosowy powoduje u mnie takie swedzenie, ze krew sie leje!
      Sklad jest mocny, bo masz duzo skladnikow myjacych.
      Jesli nie masz wrazliwej skory to mozesz sprobowac.

      Usuń
    2. O rany, to dobrze, że się wstrzymałam i go wczoraj nie zamówiłam, bo maskę kallos bananową już kliknęłam ;) Nie mam jakoś specjalnie wrażliwej skóry, ale ostatnio używałam loreala total repair extreme i teraz pod koniec opakowania zauważyłam jakby pieczenie/ból u nasady włosów? :D Jeśli w ogóle można to tak określić. Odżywka z tej serii też była słaba dla mnie, jakoś usztywniała włosy. Może wypróbuję maskę, bo pamiętam, że kiedyś zachwalałaś, jak będzie promocja ;) Ana

      Usuń
    3. Ja też nie moge obecnych szamponów loreala- strupy, swędzenie, pieczenie.
      Także dobrze że nie wzięłaś.

      Usuń
  17. Tego kallosa nie miałam, ale ogólnie te maski bardziej traktuję jako odżywki. Gdy mam 10 minut czasu na nałożenie czegoś po umyciu to wolę nałożyć coś porządnego jak np. Maskę elseve czerwoną albo prosalon niz wlasnie kallosy. Ale jako odżywka codzienna sa super i jeszcze w przystepnej cenie, nie robią efektu wow, ale wygładzają i zmiekczaja włosy. Najbardziej mi przypasowala blueberry i omega natomiast keratin jest przeciętna, podobnie z bananowa, ktora na początku bardzo mi pasowala, ale potem zaczął mnie draznic jej zapach, ktory mi przypominał sleek line (coś a la cukierki pudrowe?! Na dłuższą metę męczące strasznie :/)
    Ale ogólnie kallosy sa fajne, bo tanie i zawsze jak nie przypasuja mozna uzywac zamiast kremu do golenia :p i na moich wlosach poszczególne wersje nie różnią sie jakos bardzo efektem.
    ogólnie to kusi mnie jeszcze kallos z olejem lnianym do farbowanych, placenta (bo dawno temu mialam maske mila placetna i mi pasowala), kakaowy i wersja z jedwabiem, bo szczerze nie lubie tej nowej mody na keratyne wciskana wszędzie (wiem sama kupiłam wersje keratin :p) kiedys byl bardzo modny jedwab we wszystkich odżywkach i z tego co pamietam to mi pasował :D
    uff ale sie rozpisalam
    Pozdrawiam, Amanda (czytelniczka od dawien dawna, rzadko komentująca ; p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedwab czesciej pasuje niz keratyna, z drugiej jednak strony czesc osob moze nie widziec jego dzialania, bo jest delikatniejsze.
      Ale mamy te mody wszedzie, wczesniej byl jedwab, teraz keratyna czy olejki ;)

      Usuń
    2. Czekoladowa ma okropny zapach, nic wspólnego z czekoladą, taki tani wyrób czekoladopodobny :( Ja nie mogłam znieść tego zapachu i ciężko mi było ją wykończyć nawet do golenia nóg. Ana

      Usuń
  18. A właśnie koleżanka mówiła, że wersja czekoladowa ładnie pachnie :( pewnie każdy inaczej to odbiera, ale jeśli mówisz, że jak wyrób czekoladopodobny to podziękuje :P
    Odnośnie mody to ciekawa jestem co będzie następne po olejku arganowym i jagodach goi/acai, które teraz też mają swoje 5 minut (co prawda bardziej w kuchni i jako suplementy) xD
    Amanda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie z kolei ona pachnie identycznie jak kakao dla dzieci :)

      Usuń
  19. Hej Bunny fajnie że jesteś :* ja lubię tą algową :) z nowych odpowiada mi jeszcze bananowa ale ciągle wypuszczają coś na rynek więc nie jestem na czasie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Droga Bunny mam do Ciebie pytanko odnosnie razjasniacza a farby do wlosow,moze troche nie na temat,ale nadal chodzi o lepsza kondycje wlosow ;) a mianowicie czym zdrowiej jest rozjasniac wlosy rozjasniaczem na wodzie 3% czy farba na wodzie 12% ???? Bylam u fryzjera i zasugerowalam aby blond pasemka byly wykonane farba o chlodnym odcieniu i pani mi powiedziala,ze mi wyjdzie rudawy kolor i nie da sie farba uzyskac chlodnego blondu i ze zdrowszy jest rozjasniacz na wodzie 3% niz farba na wodzie 12%.Wiem ze ta pani pracuje na farbach by fama i wyszlo tak ze fryzjerka zrobila mi pasemka rozjasniaczem i na to polozyla toner,poradzila rowniez ze jak bedzie zolknac to moge polozyc platytnowa szamponetke.Co o tym myslisz miala ona racje? kolor wlosow mam na poziomie 6-7,czy to mozliwe ze pasemka milam zrobione na wodzie 3% ? blond mi wyszedl na poziomie 8.Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na blogu jest odpowiedz na twoje pytanie.
      kazdy fryzjer ma swoje techniki pracy, jesli kladla naprawde na 3% to wszystko jest w porzadku, pewnie dlugo siedzialas za to z foliami.

      Usuń

Komentarze są moderowane, wyświetlą się po mojej akceptacji.
Nie udzielam porad fryzjerskich!
Będzie mi miło, jeśli się podpiszesz.

Dziękuję za każdy komentarz i odwiedziny ;*